Licealiści zgodzili się sprawdzić na własnej skórze, jak działa gaz pieprzowy. Szybko pożałowali

A to wszystko w ramach szkolnych zajęć!

Amerykańcy licealiści z Barberton w Ohio mają w szkole zajęcia z kryminalistyki. W ich ramach nauczyciel zaproponował, by uczniowie sprawdzili na własnej skórze, jak czuje się człowiek poddany działaniu gazu pieprzowego.

Ta część lekcji była nieobowiązkowa, a rodzice chętnych do eksperymentu podpisali odpowiednie zgody. Nagranie z reakcją uczniów zaczęło szybko krążyć po sieci. I nic dziwnego. Uczniowie bardzo pożałowali swojej decyzji. Wystarczy tylko na nich popatrzeć. 

Działanie gazu pieprzowego nie zagraża życiu osoby, która zostanie nim potraktowana. Niemniej gaz wywołuje silne uczucie pieczenia, łzawienie, trudności w oddychaniu i otwieraniu oczu. Wszystko za sprawą zawartej w nim kapsaicyny, która powoduje intensywne podrażnienie błon śluzowych i skóry. Napastnik jest na tyle zdezorientowany, że nie jest w stanie dalej atakować.

Gaz zaczyna działać po kilku sekundach i nie ma sposobu na to, by złagodzić jego działanie. Przemycie twarzy wodą czy mlekiem jedynie redukuje odczuwalne skutki, ale nie skraca oddziaływania substancji aktywnych.

Skutki użycia gazu najmocniej są odczuwalne przez pierwszych 30 minut, ale mogą się utrzymać nawet przez godzinę. Kiedy miną, można jeszcze odczuwać pieczenie przez najbliższą dobę, jeśli resztki substancji utrzymają się w porach skóry.

Często do gazu dodaje się pigmenty, które umożliwiają późniejszą identyfikację napastnika. By użyć go w Polsce nie jest konieczne pozwolenie na broń. Niemniej zastosowanie go jest dopuszczalne jedynie w ramach koniecznej samoobrony.