Najpierw dusił, potem pobił 11-latka z Zielonej Góry. Nikt z dorosłych nie pomógł dziecku

11-letni chłopiec z Zielonej Góry został pobity przez dorosłego mężczyznę. Wszystkiemu przeglądali się ludzie.

1 sierpnia na ulicy Batorego w Zielonej Górze doszło do przerażającego incydentu. 11-letni chłopiec Kacper Ostrycharczyk został bez powodu pobity i duszony przez dorosłego mężczyznę - czytamy w Gazecie Lubuskiej.  

Nikt nie pomógł chłopcu, co gorsze tłum gapiów przyglądał się wszystkiemu. Jak mówi sam pokrzywdzony, wołał o pomoc, ale pomimo że wokół stało wielu ludzi nikt mu nie pomógł.

Przerażony chłopiec w wypowiedzi dla portalu pościgi.pl opisał całą sytuację. Nastolatek stał wraz z kolegami jeździli na rowerach i był świadkami upadku małego dziecka. Jeden z kolegów śmiał się z malca. To wtedy do grupy Kacpra zaczął biec rozwścieczony mężczyzna. W jednej chwili koledzy Kacpra uciekli, on został sam. Napastnik kopnął rower 11-latka, a wtedy Kacper upadł na maskę stojącego niedaleko samochodu.

Chwycił mnie za szyję i podniósł tak, że nie dotykałem nogami ziemi

To jednak nie wszystko. Mężczyzna podniósł chłopca ściskając go za szyję. Dusił chłopca, a później okładał pięściami m.in. uderzał go w brzuch. W pewnym momencie zaczął go też straszyć. Groził, że sytuacja się powtórzy, jeśli chłopiec znów pojawi się w okolicy ulicy Batorego. Dopiero po tym odszedł. 

Policja szuka oprawcy

Kacper o całej sytuacji opowiedział rodzicom. Mama nastolatka - Emilia Ostrycharczyk zgłosiła sprawę na policję. Teraz funkcjonariusze szukają mężczyzny, który pobił 11-latka i mu groził.

 

To nagranie z wypadku pokazuje, dlaczego powinniśmy wozić dziecko w foteliku