Przerażony krogulec schronił się przed huraganem w taksówce. "Nie chce wyjść, co mam z nim zrobić?"

Huragan Harvey szaleje nad Stanami Zjednoczonymi. Nie tylko ludzie przed nim uciekają. Krogulec czarnołbisty znalazł nietypowe schronienie - ukrył się we wnętrzu taksówki.

Kierowca nazwał go "Harvey Huraganowy Krogulec". Odpowiednie imię dla drapieżnego ptaka, który doznał obrażeń w czasie, gdy nad Stanami przechodził huragan Harvey. Krogulca uratował William Bruso, właściciel taksówki z Houston.

 

"Wskoczył i nie chce wyjść!"

William Bruso przez kilka godzin miał spory problem. Krogulec zdecydowanie odmawiał opuszczenia pojazdu, pomimo prób przepłoszenia go. Najbezpieczniej czuł się na kanapie samochodu. Taksówkarz dokarmiał ptaka sercami kurczaków, co również zapewne nie pomogło mu się go pozbyć. W końcu zdecydował, że zawiezie drapieżnika do profesjonalistów, którzy być może będą wiedzieli, jak mu pomóc.

 

I słusznie zrobił. Weterynarze stwierdzili, że Harvey-krogulec jeszcze dłuższą chwilę nigdzie nie poleci, bo ma zranione skrzydło. Zanim jednak kierowca przywiózł ptaka do lecznicy, zdążył nakręcić z nim kilka filmów, które teraz krążą po internecie. Jedno jest pewne - gdyby William Bruso nie pomógł krogulcowi, ten nie przeżyłby huraganu.

Dopóki drogi w Houston i okolicach są nieprzejezdne, nie da się stwierdzić, co tak naprawdę dolega ptaku. Najprawdopodobniej ma złamane skrzydło, jednak weterynarze nie mogą wykonać badania, bo nie dadzą rady przejechać ze zwierzęciem do innej kliniki ze specjalistycznym sprzętem.

Krogulec dwa dni mieszkał u Williama, gdzie był hołubiony i dopieszczany. Teraz przebywa w TWRC Wildlife Center z Houston i również ma się dobrze - choć na pewno nikt tak go rozpieszcza, jak William Bruso.

Myślał, że widzi przewróconą łódź rybacką. Tymczasem był to 15-metrowy zewłok morskiego potwora

Więcej o: