Katecheta napisał uwagę w dzienniczku jej syna. Mama odpisała mu mistrzowsko

W sieci pojawiło się zabawne zdjęcie z zeszytu ucznia. Wśród notatek chłopca pojawiła się uwaga od katechety, na którą odpowiedziała jego mama.

Rodzice zawsze czują się niekomfortowo, widząc w zeszycie dziecka uwagę nauczyciela. Czasem wystarczy podpisać się pod nią, żeby było wiadomo, że wiadomość dotarła do opiekuna. 

Jednak ta mama postanowiła złamać nieco reguły panujące w szkole i odpisała na uwagę, którą ksiądz katecheta pozostawił w zeszycie jej syna. 

Oto treść uwagi:

Aleksander nie reaguje na wskazówki nauczyciela. Ks. katecheta

A to odpowiedź mamy:

Ja nie mam takiego problemu, proszę sobie radzić we własnym zakresie. Mama

Pod zdjęciem pojawiło się wiele pozytywnych reakcji:

świetna odpowiedź
Krótko i na temat 
Doskonale super odpowiedz

Ale też negatywnych:

Chyba to jest demoralizujące dla chłopaka
Za kilka lat mama też będzie miała problem...Żenująca odpowiedź...

Nasuwa się jednak pytanie, jakie konsekwencje będzie miała taka odpowiedź kobiety. Czy dziecko poczuje się bezkarne i nadal nie będzie słuchało nauczyciela? A może to całkiem celna i dość dosadna odpowiedź, która powinna dać do myślenia katechecie? 

Komentarze (34)
Katecheta napisał uwagę w dzienniczku jej syna. Mama odpisała mu mistrzowsko
Zaloguj się
  • haniku72

    Oceniono 17 razy 11

    Katecheta, nawet ks. nie ma statusu NAUCZYCIELA. To pracownik agencyjny wskazany przez proboszcza a zatwierdzony przez biskupa. Taki najemnik bez przygotowania pedagogicznego, który straszy dzieci piekłem i diabłami, czasami bija, czasami zastrasza. Z zasady zbyt kiepski by skończyć jakiekolwiek inne studia niż "religia" :)

  • cah50

    Oceniono 7 razy 5

    Jaki qrna nauczyciel?

  • zigzaur

    Oceniono 5 razy 5

    Mama ucznia mogła też napisać:
    Korespondencja niepodpisana jest pozostawiana bez odpowiedzi.
    Bez podpisu.

  • Andrzej W

    Oceniono 9 razy 5

    Swego czasu w sklepie pełnym ludzi jedna z nauczycielek mego syna dość głośno zwróciła mi uwagę, że syn (w tym czasie ok 10lat) nie potrafi się zachować na jej lekcjach, zajmuje się innymi rzeczami i przeszkadza jej i innym uczniom. Ludzie w sklepie popatrzyli na mnie dziwnie, jakby mój syn był totalnym łobuzem. Nie wytrzymałem i również dość głośno odpowiedziałem, że widocznie nie potrafi prowadzić lekcji skoro nie zainteresuje 10-latka, że może powinna zmienić zawód. Mina tej nauczycielki .....bezcenne

  • galatea52

    Oceniono 8 razy 4

    I bardzo dobrze. Mama nie zwolni sie z pracy by nadzorowac dziecko w czasie lekcji religii. Dzieci są na etapie kształtowania postaw i zachowan i ktos kto nie potrafi skutecznie tego obserwowac i reagowac nie nadaje sie do pracy z dziecmi.

  • Oceniono 4 razy 2

    Typowy donosiciel (a nawet kapuś!!!)
    .... problem w tym, że katecheta jak świnka morska....
    ani świnka, ani morska....
    Jeżeli on (a tym bardziej jego "program nauczania") nie podlega władzy świeckiej, odpowiedzialnej za oświatę, to nie można tu mówić o statusie nauczyciela, co najwyżej o agencie obcego państwa!!!

  • tomek tomkowy

    Oceniono 2 razy 2

    u mnie katecheta napisał ze Kasia wyje jak suka, a potem uciekal przed mamą Kasi:-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX