Znaleźli za lodówką damską torebkę. Leżała tam 30 lat, zaczęli szukać właścicielki

W klubie nocnym Ritz w Manchesterze był remont. Kiedy pracownicy wynieśli starą lodówkę, znaleźli za nią brązową skórzaną torebkę. Właściciele klubu postanowili odnaleźć jej właścicielkę.


Po zbadaniu zawartości torebki okazało się, że przeleżała za lodówką blisko 30 lat. W środku był stary dowód z czarno-białym zdjęciem, 12 pensów czyli około 50-60 groszy oraz karty - biblioteczna i bankowa. Do tego była tam też karta klubowa z Univeristy of Manchester Whithworth Park Residents's Association datująca się na lata 1985-86. Z dokumentów wynikało, że zgubiła je nastolatka o wdzięcznym imieniu Elizabeth Sarah Dale.

Zarządzający klubem ludzie uznali, że czas najwyższy zwrócić jej zgubę. Poinformowała o tym 5 października prasa, w tym serwis Metro. Chris Mann, manager klubu Ritz, powiedział:

Niedługo są 90. urodziny klubu, a ta torebka leżała tu z 30 lat. Uznaliśmy, że będzie miło zwrócić ją właścicielce.


Poszukiwania nie trwały długo, już 6 października portal Mirror poinformował, że właścicielka się odnalazła. I bardzo chciała odzyskać swoich 12 pensów!

Obecnie jest prawnikiem i mieszka w Londynie. O zgubie przeczytali jej znajomi, którzy tego dnia z nią byli w Riztu. W dodatku jeden z nich wtedy pożyczył od niej 5 funtów.

Jest też zawiedziona, że w torebce była karta do biblioteki, bo to bardzo mało rock'n'rollowe.

Co ciekawe, Sarah przyznała, że nie pamięta dokładnie zgubionej torebki, choć nie ma wątpliwości, że należy do niej. Nie dziwi jej też, że w środku było tylko 12 pensów - za studenckich czasów miała bardzo ograniczony budżet. Po tej sumie zatem wnioskuje, że torebka zaginęła jej pod koniec tygodnia.

Na mostku klęknął przed swoją dziewczyną. Wyciągnął pierścionek i wtedy doszło do katastrofy