Ledwo wyjechała z WORD-u w Warszawie, a już oblała. Pogrążył ją pierwszy manewr

Kursantka z Warszawy wyjeżdżała z instruktorem z ośrodka na Bemowie. Daleko nie zajechała.

Egzamin na prawo jazdy to bardzo stresująca sytuacja. Nerwy mogą sparaliżować człowieka - niektórzy podchodzą do niego nawet kilkanaście razy. Możliwe, że właśnie tak było w przypadku tej kursantki, która wyjeżdżała z placu.

Kobieta włączyła prawy migacz i chciała skręcić. Wszystko było by w porządku, gdyby nie to, jaki wybrała do tego pas na drodze. Kobieta wjechała na przeciwległy pas pod prąd:

 

Instruktor długo nie czekał. Kazał się jej zatrzymać i szybko wysiadł. Zamienili się miejscami - niestety ciągle na złym pasie. W międzyczasie musiał zatrzymać się na nim samochód. Ta sytuacja mogła spowodować poważne zagrożenie.

Choć te samoloty są potężne, piloci z trudem sobie radzą. Wiatr wieje tak mocno.