Lekarz wrzucił zdjęcie z porodu. Facebook je zbalokował, bo uznał je za pornografię

Położnik chciał podzielić się niesamowitym widokiem narodzin, jednak Facebook pokrzyżował mu plany.

Narodziny dziecka to magiczny moment dla rodziców i ich bliskich. Jednak same opowieści o "cudzie narodzin" nie mogą oddać całej istoty tego zjawiska. 

Lekarz Lin Tzu-hung chciał pokazać, jak naprawdę wygląda naturalny poród i zamieścił na swoim prywatnym profilu na Facebooku fotografię swojej pacjentki. Lekarz opublikował zdjęcie ukazujące matkę w trakcie narodzin dziecka. Widok różni się od pięknych scen z filmów i może szokować. Nie brakuje na nim krwi czy płynów ustrojowych. 

Zdjęcie zrobiło furorę w internecie i w krótkim czasie zyskało 10 tysięcy polubień. Jednak równie szybko zniknęło z Facebooka, który uznał, że niesie ze sobą treści pornograficzne.

Warto tutaj wspomnieć, że na fotografii nie widać miejsc intymnych kobiety, która zresztą wyraziła zgodę na publikację.

Jak podaje dailymail.co.uk, Lin Tzu-hung opublikował kolejny post na portalu, wyrażając smutek i rozczarowanie sytuacją:

Facebook zakazał publikacji podnoszącego na duchu zdjęcia naturalnie rodzącej matki, kwalifikując je jako pornografię. Jest mi z tego powodu niezmiernie przykro. 

Zdjęcie najprawdopodobniej zostało zbanowane przez filtr, który automatycznie usuwa nieodpowiednie treści, takie jak nagość, trafiające na portal.

Niemniej lekarz postanowił, że zdjęcie powinno być dostępne dla ludzi i wrzucił je na swój prywatny profil na portalu Instagram, który nie ma aż tak restrykcyjnych zasad. Dzięki temu możemy zobaczyć je także i my. 

Więcej o: