To najbardziej pechowy kursant w Polsce. Oblewa egzamin na prawo jazdy około 20 razy rocznie

Pewien pechowy kursant od 6 lat stara się zdać egzamin teoretyczny na prawo jazdy kategorii B. Niestety mimo 85 podejść nadal mu się to nie udało.

Jak donosi dziennikwschodni.pl, mężczyzna jest bardzo zdeterminowany. Przekazał swoim instruktorom, że bez względu na czas i koszty, będzie podchodził do kolejnych testów. Zapewnił, że nie podda się aż do skutku.

Wszystkich prób dokonywał w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Chełmie. Marek Sapiecha, kierownik Działu Egzaminowania w placówce informuje, że kursant w 2013 roku zdawał egzamin aż 24 razy, rok później prób było 31, a w 2015 roku 17. Za każdym razem liczba punktów zdobyta przez mężczyznę była niewystarczająca.

Mimo dużych kosztów oraz stresu związanego z testami, kursant się nie skarży. Wręcz przeciwnie, do każdego egzaminu podchodzi z uśmiechem i nadzieją, że tym razem się uda. 

Po tylu latach znajomości darzymy się już wzajemną sympatią. Ze swojej strony staramy mu się na miarę naszych możliwości pomóc. Po kolejnych nieudanych próbach w ramach nieoficjalnych lekcji staramy się tłumaczyć mu, którą odpowiedź w teście powinien zaznaczyć i dlaczego - opowiada Marek Sapiecha.

Co ciekawe, w prywatnych rozmowach pechowy kursant wykazuje się wiedzą wystarczającą do zdania egzaminu. Instruktorzy nie mają pojęcia, dlaczego mężczyźnie nie powodzi się w testach, ale mocno trzymają za niego kciuki.

Ale pozytywny wynik egzaminu teoretycznego, to nie koniec walki o prawo jazdy. Po teorii przyjdzie czas na praktykę. Jednak Sapiecha uspokaja, że osoby, które podchodzą kilka razy do testów teoretycznych, najczęściej zdają praktykę bez zastrzeżeń. 

Kursant z gminy Wola Uhruska podkreśla, że egzaminu praktycznego się nie boi, jednak mimo wielu prób, teoria nadal jest dla niego o wiele bardziej stresująca. 

Więcej o: