Prezenterka TVP2 siedziała wygodnie na kanapie. Nagle rzucił się na nią 120-kilogramowy niedźwiedź

Do studia TVP2 przyprowadzono niedźwiedzicę. Zwierzę miało promować występy znanego cyrku, ale zaatakowało prezenterkę.

Materiał ze zdarzenia został wyemitowany w jednym z odcinków "Panoramy". W komentarzach pod filmem toczą się spory o datę emisji. Część komentujących twierdzi, że był to rok 1993 inni, że niedźwiedzica zaatakowała 4 lata później. Niezależnie od dokładnej daty tego nagrania, wciąż budzi emocje. 

Niedźwiedź w telewizyjnym studio 

Podczas kręcenia programu promocyjnego Cyrku Wielkiego w studiu TVP2 pojawiła się niedźwiedzica. Zwierzę regularnie występowało na arenie, biorąc udział w pozorowanych walkach judo, które podobno zawsze przegrywało. Kiedy obok pojawiła się obca dla zwierzaka kobieta, niedźwiedź zaatakował.

Ważąca 120 kilogramów niedźwiedzica najprawdopodobniej wystraszyła się pracownicy telewizji, która usiadła na kanapie obok i za zgodą trenera pozowała do pamiątkowej fotografii. Nagle niedźwiedź ją zaatakował i powalił na ziemię. Być może poczuł się zagrożony. 

 

Sytuację uratował prezes cyrku Jerzy Koziak, który odciągnął zwierzę od pracownicy TVP2. Mimo groźnie wyglądającego nagrania i dość długiej szamotaniny na podłodze w studiu telewizyjnym, nikomu nic poważnego się nie stało. Zarówno kobieta, prezes cyrku, jak i trener niedźwiedzia wyszli z sytuacji tylko z lekkimi zadrapaniami. 

Duże kontrowersje wśród widzów wzbudził sam fakt przyprowadzenia dzikiego zwierzęcia do telewizji. Komentujący twierdzą, że zachowanie pracowników telewizji i cyrku było skrajnie nieodpowiedzialne i naraziło ludzi na utratę zdrowia lub życia, a zwierzą na ogromny stres. 

Więcej o: