Oglądała relację na żywo z domu, w którym był tylko jej synek. Nagle wtargnęli obcy mężczyźni

Pewnej niedzieli kobieta z Pembroke Pines na Florydzie dostała powiadomienie, że ktoś włamuje się do jej domu. Niestety w tym czasie w mieszkaniu przebywał tylko jej 13-letni syn.

Mieszkanka Florydy zainstalowała w swoim telefonie aplikację, dzięki której może w każdej chwili obserwować, co dzieje się w jej domu. Kiedy ktoś przekracza próg mieszkania, kobieta otrzymuje o tym powiadomienie.

Tym razem informacja na telefonie pojawiła się, gdy w jej domu był tylko 13-letni syn. Była przekonana, że po prostu zaprosił do siebie kolegów. Niestety się pomyliła.

 

Film z monitoringu pokazuje włamywaczy, którzy przeszukują dom i plądrują szuflady. Gdy matka oglądała relację na żywo z okradanego mieszkania, prawie umarła ze strachu o swoje dziecko

Jak donosi Daily Mail, przerażona kobieta próbowała dodzwonić się do syna, jednak na szczęście nie udało jej się z nim połączyć. Okazało się, że chłopak sprytnie zamknął się w szafie i stamtąd zadzwonił na policję. Gdyby złodzieje usłyszeli dzwonek, mogłoby się to skończyć dla nastolatka tragicznie.

Patrol policji przyjechał na miejsce włamania w ciągu kilku minut, niestety mimo to złodzieje byli szybsi. Odjechali z łupami w srebrnym sedanie. 

Chłopiec zeznał, że mężczyźni przed wtargnięciem do domu zapukali do drzwi, jednak nikt im nie otworzył.

- Nie otworzyłem, bo ich nie znałem. Spojrzałem przez wizjer i zobaczyłem, że mężczyzna wraca do auta. Chwilę potem usłyszałem huk za plecami - opowiada 13-latek.

Domyślając się szybko, co się dzieje chłopak uciekł do szafy. Dzięki temu nie miał bezpośredniego kontaktu ze złodziejami i nic mu się nie stało. 

Więcej o: