Przymocował linkę do opla i do wielkiego muru. Gdy wszystko było gotowe, wcisnął gaz

Pomysłowi znajomi z Łodzi postanowili wyburzyć mur stojący między budynkami. Udało im się to jedynie za pomocą opla corsy.

Mężczyzna mocuje linkę na rurze wydechowej swojego opla corsy, jej drugi koniec przeciąga przez dziurę w wielkim murze z cegły, a na jej końcu przywiązuje słup. W ten sposób chce zburzyć ścianę stojącą między innymi budynkami.

 

Gdy dodaje gazu, mur stawia opór. Pod jego wpływem samochód się cofa, a nawet lekko unosi i podskakuje, jadąc wyłącznie na przednich kołach. Jednak kierowca nie rezygnuje ze swojego planu.

Za namowami kolegów pchających mur z drugiej strony oraz przekonującego kamerzysty, mężczyzna kolejny raz wsiada do auta i naciska gaz. Tym razem cel zostaje osiągnięty. Ściana chwieje się przez chwilę, po czym cała ląduje z hukiem na ziemi. 

Uciecha mężczyzn z tego faktu jest nieopisana, żaden z nich nie zauważa, że część cegieł uszkodziła stojący niedaleko samochód. Do dyskusji wtrąca się nawet przechodzący obok mieszkaniec, który chwali wyczyn Łodzian i zachęca, aby wyburzyli jeszcze jedną ścianę. 

Na szczęście tym razem nic nikomu się nie stało, jednak na filmie wyraźnie widać, że centymetry dzieliły upadające cegły od samochodu, który ciągnął linę. Stosując takie praktyki bez zabezpieczeń i doświadczenia bardzo łatwo o tragedię. 

Chociaż film ma już kilka lat, nadal przeraża głupotą. Bez względu na datę w kalendarzu nie zalecamy burzenia ścian w ten sposób. Krótkie chwile śmiechu mogą zakończyć się utratą zdrowia, a nawet życia. 

Więcej o: