Zrobił dziecku ciasteczka do przedszkola. Użył sekretnego składnika i odurzył jedną czwartą personelu

Walentynkowe ciasteczka jednego z rodziców kryły w sobie niespodziankę. Personel przedszkola po ich zjedzeniu czuł się, jak po zażyciu narkotyków.

Rodzic jednego z podopiecznych przedszkola w Bangor przyniósł do placówki smakołyki z okazji Walentynek. Wśród ustawionych w pokoju nauczycielskim przysmaków były również ciasteczka, które aktualnie bada policja.

Jak donosi bangordailynews.com, kilkanaścioro nauczycieli nie mogło oprzeć się zapachowi i zjadło słodycze. Od razu każdy z nich poczuł się nieswojo. Wyjaśniali, że mają wrażenie, że w ciastkach były narkotyki.

Działanie było natychmiastowe. Po 15 minutach od zjedzenia ciastek, nauczyciele zgłosili mi swoje obawy związane z zawartością słodyczy. Przyznali, że tracą kontakt z rzeczywistością- relacjonuje dyrektor przedszkola, Tiffany Nowicki.

Dwóch pracowników było w gorszym stanie niż reszta i zaczęło odczuwać silne mdłości. Nauczyciele zapewnili, że na szczęście żadne z dzieci nie zdążyło poczęstować się smakołykami przed personelem.

Do tej pory w przedszkolu panowała zasada, że pracownicy placówki nie mogą dzielić się z dziećmi swoim jedzeniem. Po walentynkowym incydencie również wnoszenie jedzenia z zewnątrz zostanie zakazane.

Przybyli na miejsce funkcjonariusze policji zabrali słodycze do badań na obecność narkotyków. Jeśli okażą się one pozytywne, dowcipny rodzic zostanie odpowiednio ukarany. 

Więcej o: