Jest tak zimno, że foki w helskim Fokarium mają problem. Zamarzły im wąsiki

Foki w Fokarium na Helu mają "drobny" problem. Jest tak zimno, że pozamarzały im wibrysy.

Cała Polska zmaga się z bardzo niskimi temperaturami. I jak się okazuje, nie tylko ludzie i zwierzęta lądowe mają z nimi problem. Foki z Fokarium na Helu są co prawda odpowiednio otłuszczone, woda w basenach im nie zamarzła, ale co innego wąsy. Te zamarzają im chwilę po wynurzeniu się z wody.

Dla fok te temperatury nie są uciążliwe - mają spore zapasy tłuszczu i w naturze radzą sobie nawet z jeszcze zimniejszą aurą. A co z zamarzającymi wibrysami?

Dla fok to szalenie ważne organy czuciowe, ale sprawdzają się pod wodą, a nie na powierzchni. Kiedy foka ponownie zanurzy się w basenie, lód się rozpuści i wibrysy znowu będą w pełni sprawne. Jeśli to lód trochę grubszy, to foka pomoże sobie łapkami. Kiedy jednak patrzymy na te zdjęcia, to aż nam się robi jeszcze zimniej. Foka Ania i jej towarzysz na pewno też nie są zbyt zadowoleni z tej sytuacji.

Fani helskiego Fokarium już skrzykują się, żeby przyjechać na Hel i ogrzewać foki własnymi ciałami, lub przynajmniej wręczyć im ciepłe szaliczki.

Fokarium na Helu jest częścią Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego. Wspomaga odtworzenie i ochronę fok szarych w rejonie południowego Bałtyku. Fokarium wyleczone foki, które trafią do placówki, wypuszcza później na wolność. Fokarium nie jest przedsięwzięciem komercyjnym. Jeśli chcecie pomóc tej działalności i wesprzeć ochronę fok w Bałtyku, koniecznie zajrzyjcie na TĘ stronę - znajdziecie tu dane "foczego" konta, na którym zbierane są pieniądze na codzienną działalność placówki.

Więcej o: