Twoje dziecko korzysta z tego polskiego popularnego komunikatora? "To festiwal pedofilów"

Popularny komunikator Gadu-Gadu swoje lata świetności ma już dawno za sobą. Wciąż jednak jest używany przez dzieci i nastolatki w całej Polsce. I nie tylko przez nich.

Być może korzystaliście z Gadu-Gadu w latach 90. Może wciąż z niego korzystacie. A może korzystają z niego Wasze dzieci. Tymczasem jest to komunikator internetowy, na którym aż roi się od pedofilów, czyhających na dzieciaki poniżej 15. roku życia. Jeśli nie wierzycie, zróbcie eksperyment - zmieńcie imię na brzmiące jak u dziecka, zmieńcie wiek np. na 11 lub 12 lat i czekajcie. Internautom wystarczyło zaledwie kilkanaście minut, żeby na taki wabik złapać kilku gustujących w najmłodszych zboczeńców.

O sprawie napisali najpierw użytkownicy portalu Wykop.pl:

Ja zmieniłem wiek i dodałem fotkę jakiejś dziewczynki i po chwili zaczął się festiwal spierdolenia
To mogłaby być np. nasza córka, i takie zwyrole by do niej pisały... Ku*wa aż mi się rzygać chce kiedy patrzę co oni wypisują do małych dziewczynek

To tylko niektóre z komentarzy. Pod postem wklejano fragmenty rozmów z mężczyznami, którym nie przeszkadzało, że rozmawiają z 11-latką. Ze szczegółami opisywali, co by jej zrobili i o co ją proszą:

Screen - wykop.plScreen - wykop.pl Fot. Laczka | Wykop.pl

A to dopiero początek. Podobny eksperyment przeprowadził redaktor portalu Bezprawnik.pl. I był naprawdę przerażony tym, co odkrył:

Na 5 rozmówców, spośród których trzech zgłosiło się do Malwinki samodzielnie, a dwóch wylosował program, tylko mężczyzna o pseudonimie „Zboczysław – lubię starsze i młodsze” od razu uciął sprawę i zadeklarował, że nie rozmawia z nieletnimi.

A pozostali? Pozostali popłynęli, przechodząc od słów do czynów, wysyłali "Malwince" zdjęcia, które powinny zostać na stronach z pornografią. Zachęcali też nieistniejącą dziewczynkę do odwdzięczania się, wysyłania swoich fotek, zaangażowania się w rozmowę i wirtualny seks. Robili to wszystko, choć świetnie wiedzieli, ile ich rozmówczyni ma lat - "Malwinka" sama z siebie to pisała, żeby już od początku było wiadomo, jak wygląda sytuacja.

Okazuje się, że słynny spot sprzed 11 lat o starszawym "Wojtku", który "również ma 12 lat" i chętnie zostanie wirtualnym przyjacielem Ani, jest wciąż aktualny. Obserwujcie, co robią wasze dzieci w internecie - nawet jeśli wy jesteście bezpieczni i nie grozi wam natręt oferujący wirtualny seks, to nie znaczy, że wasze dzieci są tak samo bezpieczne!

 

Na wybiegu poznańskich gibonów pojawiło się tajemnicze pudełko. Reakcja małp była natychmiastowa

Więcej o: