Nie kupisz tu ani wina, ani wódki. To jedyne takie miasto w Polsce

Mieszkańcy Torunia na żadnej stacji benzynowej nie kupią alkoholu. Tak zarządziła rada miasta.

I tak będzie, dopóki Naczelny Sąd Administracyjny nie uchyli decyzji władz miasta ostatecznie. W Toruniu, jak informuje portal SuperBiz.se.pl, władze zakazały stacjom benzynowym sprzedaży napojów, które mają więcej niż 4,5 proc. alkoholu. Zakaz ten obejmuje zatem wina i wódki - piwa mają w sobie mniej alkoholu, dlatego też ich zakaz nie obejmuje.

Dla stacji benzynowych - i mieszkańców miasta - to spory problem. Stacje benzynowe właściwie dla wszystkich Polaków są (zaraz po całodobowych monopolowych) nagminnie odwiedzane po godzinach otwarcia zwykłych sklepów. To dla wielu jedyne źródło alkoholu, dostępnego również nocą. W Toruniu władze uznały, że czas z tym skończyć - zgodnie z nową ustawą antyalkoholową z początku marca tego roku.

W myśl przepisów ustawy, władze miasta mogą ograniczyć sprzedaż alkoholu w godzinach nocnych. I kiedy wszyscy myśleli, że ten problem dotknie najbardziej mieszkańców małych miejscowości, Toruń zadziwił wszystkich, wprowadzając zakaz u siebie.

Ale władze miasta nie wygrały jeszcze z alkoholem na stacjach benzynowych w 100 proc. Wojewódzki sąd administracyjny uznał, że nie można zgodnie z ustawą wprowadzić zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych, bo te są z tej ustawy wyłączone. Miasto mimo to ma i tak potężne narzędzie - już od pewnego czasu nie wydaje stacjom benzynowym zgód na sprzedaż wódek i win.

Drodzy czytelnicy - jeśli jest jakaś sprawa albo historia, którą chcielibyście nagłośnić, piszcie do nas na adres: buzz_redakcja@gazeta.pl. Czekamy na Wasze listy!

Więcej o: