Wiewiórka przegryzła kabel pod napięciem i umarła. Błyskawicznie zaczęto masaż maleńkiego serduszka

Do niecodziennej akcji ratunkowej doszło zaledwie kilka dni temu w Kolumbii. Kiedy wiewiórka przegryzła kabel pod napięciem, poraził ją prąd. Ludzie natychmiast rzucili się na pomoc.

Ta kolumbijska wiewiórka miała niemałe szczęście. Najpierw zrobiła to, co robi większość gryzoni - przegryzła coś, czego nie powinna. W jej przypadku był to kabel pod napięciem na tyle wysokim, że poraził ją prąd. Doszło do zatrzymania akcji serca i wiewiórka najpewniej w taki sposób zakończyłaby swój żywot, gdyby nie grupka dzielnych ludzi - anonimowych świadków zdarzenia.

Ci rzucili się, by pomóc zwierzęciu. Rozpoczęli masaż malutkiego serduszka, co jakiś czas przerywając i dmuchając w otwarty pyszczek. I robili to tak długo i tak skutecznie, że... wiewiórki serce ruszyło. Akcję ratunkową nagrano naturalnie na pamiątkę, ale jest ona też całkiem niezłym instruktażem, jak ratować tak małe zwierzątka:

 

Mężczyźni zachowali przytomność umysłu i pomogli wrócić wiewiórce do świata żywych. Kiedy tylko wrócił jej oddech, chwilę poleżała i uciekła. Gdybyście kiedyś byli w podobnej sytuacji, co ratownicy tego malucha, pamiętajcie - masaż serca musi być wykonywany znacznie szybciej, niż u człowieka, ale też i o wiele delikatniej. Nie zapominajcie również o wspomaganiu oddychania usta-pyszczek.

Jak widać każdy może zostać bohaterem!

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?

Więcej o:
Komentarze (176)
Wiewiórka przegryzła kabel pod napięciem i umarła. Błyskawicznie zaczęto masaż maleńkiego serduszka
Zaloguj się
  • arbor_1

    Oceniono 43 razy 39

    Kilka lat temu moja kotka urodziła jedno kociątko, a ponieważ była matką bez doświadczenia, niedokładnie oczyściła noworodka zostawiając zaklejony pyszczek i nosek. Kidy znalazłam małe, zimne ciałko, sądziłam że nie żyje. Postanowiłam jednak wykonać reanimację -- podobną do tej na filmiku. Dodatkowo masowałam i uciskałam klatkę piersiową, aby wentylować płuca. Cała reanimacja trwała jakieś 5 minut -- dzisiaj koteczka szylkretowa o imieniu Misia ma się dobrze. Może jest trochę inna niż zwykle są koty, ale bez istotnych odchyleń -- na przykład ma inny rytm aktywności i snu, jest bardziej ciekawska, trochę nadpobudliwa -- i tyle. Warto zawsze ratować życie

  • senseiek

    Oceniono 17 razy 15

    Śliczne..

    "szyszki" i inne półgłówki w Polsce, mieniące się katolikami, to by ja dobiły..
    W końcu Bóg wg ich wypaczonej wersji "dal im Ziemie na własność wiec mogą robić z nią cokolwiek zechcą"..

  • Darius R

    Oceniono 15 razy 13

    W żadnym wypadku "usta-pyszczek"! Zwierzę może pod wpływem skurczu czy stresu w momencie przebudzenia ugryźć. Dmucha się w nos trzymając zamknięty pysk dłońmi.

  • michalpopiel

    Oceniono 8 razy 8

    to w końcu umarła czy udało się ją uratować? Raczej to drugie, choć tytuł już to wyklucza

  • kresedebarg

    Oceniono 7 razy 7

    widziałem w parku, jak pewien tatuś po dwóch piwach usiłował złapać na wpół oswojoną wiewiórkę, aby pokazać ją swojemu dziecku, tak go uyebała zębami w rękę, że gość zbladł - prawdopodobnie jej ostre ząbki dosięgnęły kości

  • Oceniono 7 razy 7

    Tylko jak już uratujecie wiewiórkę to nie ganiajcie za nią,żeby ją pogłaskać i stresować dalej kiedy jest w takim szoku i nie wiadomo w jakim stanie...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX