Pracownicy szykowali salę na wesele. Wtedy obok nich w budynek wbił się okręt towarowy

Kiedy awarii uległ układ sterowniczy okrętu towarowego, kapitan statku mógł tylko patrzeć, jak jego jednostka wbija się w zabytkowy budynek na brzegu.

Kapitan okrętu Vitaspirit pod maltańską banderą będzie zapewne wspominał ten dzień do końca życia. 7 kwietnia, kiedy przepływał przez cieśninę Bosfor, na jego okręcie doszło do potężnej awarii układu sterowniczego. Na tyle potężnej, że statek nagle skręcił sam z siebie a potem z rozpędem wbił się w brzeg.

Pech chciał, że trafił idealnie w zabytkową willę zbudowaną w XVIII wieku o nazwie Hekimbasi Salih Efendi Yalisi. Od wielu lat jest to popularne miejsce wyprawiania ślubów i urządzania przyjęć czy koncertów.

Na szczęście nikomu nic się nie stało - ani na statku, ani na brzegu. Jednak nagrania z jednej z części budynku, gdzie pracownicy przygotowywali salę do wesela, mrożą krew w żyłach - kilkanaście metrów w bok i mogłoby dojść do tragedii.

 

Zniszczeniu uległo pierwsze i drugie piętro budynku - to w nie uderzył dziób statku.

Vitaspirit to tzw. masowiec, czyli statek przeznaczony do przewożenia towarów sypkich. Na jego pokładzie znajdowało się zboże, które miało trafić z Egiptu do Ukrainy. Statek został odholowany do portu, gdzie trwa wyjaśnianie przyczyn awarii.

Ludzie maszerują, statek płonie. Ogień jest wszędzie. Tak świętują wikingowie!

Więcej o: