Kosztuje 1400 zł i nie można w nim pływać. Kobiety rzuciły się na nowy... kostium kąpielowy

Firma Gucci wyprodukowała kostiumy, w których nie można wchodzić na basen. Nie przeszkodziło to fankom marki.

Moda, zwłaszcza ta z wybiegów, bywa czasem mocno niezrozumiała. Patrząc na najnowsze dzieła niektórych projektantów, można zastanawiać się. do czego właściwie ''to'' służy, bo przecież nie do noszenia...

Do noszenia, ale nie do pływania, służy najnowszy kostium kąpielowy Gucci. tak się bowiem składa, że firma zaprojektowała, uszyła i sprzedała do ostatniej sztuki kąpielówki, których nie wolno moczyć w chlorowanej wodzie. 

Typowo basenowy, jednoczęściowy kostium na nic zda się amatorce pływania w zamkniętej przestrzeni. Zawsze może jednak pójść w nim na plażę i powygrzewać się na słońcu, lub nosić jako body, zamiast bluzki.

Kostium kosztuje 320 euro, czyli prawie 1400 złotych, ale to nie zraziło podążających za modą kobiet. Fanki marki dosłownie rzuciły się na produkt i choć do lata jeszcze trochę zostało, w tej chwili nie ma już ani jednej sztuki. 

Kto nie zdążył, musi liczyć na dobrą wolę właścicieli firmy i kolejny sort tego specyficznego kostiumu. Pytanie tylko, czy faktycznie jest o co walczyć?

Drodzy Czytelnicy!
Wasz głos jest dla nas bardzo ważny. Dlatego chcemy pisać dla Was o rzeczach, które najbardziej Was interesują i są Wam najbliższe. Jeśli jest jakaś historia, którą chcecie nam opowiedzieć i się nią podzielić z innymi, jeśli jest jakaś sprawa, którą chcielibyście nagłośnić, jakiś problem, który chcecie rozwiązać - piszcie do nas na adres buzz_redakcja@gazeta.pl.
Czekamy na Wasze listy - Redakcja Buzz.gazeta.pl

Więcej o: