Jurorzy 'Mam talent' postanowili trochę się poznęcać: 'Jurek jesteś wybitnym tekściarzem'

'Ty się znęcałeś nad nami, a my teraz poznęcamy się nad Tobą' usłyszał od Agnieszki Chylińskiej showman ze Szczecina.

Występ 56-letniego mieszkańca Szczecina zrobił na jurorach wrażenie, ale niekoniecznie najlepsze. Pan Jerzy postanowił, że zaprezentuje przed jury i widzami 'Mam talent' kompozycję własnego autorstwa. Utwór był grany na gitarze i harmonijce ustnej - dość ambitne założenie, wszak trudno grać na dwóch instrumentach jednocześnie.

Pan Jerzy komponuje piosenki już od dłuższego czasu - jak sam powiedział ma w repertuarze około 30 całkiem niezłych utworów. Zdradził też, że nosi się z zamiarem nagrania płyty.

Jego najbliżsi mówią mu, że ma predyspozycje na showmana.

Jednakowoż jego popisowy numer nie przypadł szczególnie do gustu jurorom. Publiczność za to bawiła się przednio. Dlaczego?

Utwór pana Jerzego miał chwytliwy i mało kłopotliwy do powtórzenia tekst. W zasadzie trudno spodziewać się bardziej skomplikowanych wersów od człowieka, który postanowił grać też na harmonijce.

Agnieszka i Augustin jednak nie byli szczególnie zachwyceni, czerwony prz

ycisk szybko poszedł w ruch. Ale wszyscy na sali śpiewali:

 

Pan Jerzy chciał uciec ze sceny, ale usłyszał, że nie tak szybko. Koniec utworu jury skwitowało jednomyślym 'YEAH'.

Ponieważ cały tekst piosenki składal się z jedynego 'YEAH', Augustin pozwolił sobie na kąśliwą uwagę:

Jurek chcę powiedzieć, że jesteś wybitnym tekściarzem. Myślę, że ten tekst oddał caałe bogactwo twojej duszy i uważam, że to był piekny występ, tylko jeszcze troszkę za mało jak na 'Mam talent'

Specjalnie dla pana Jurka cała gdańska publiczność zaskandowała mu na pożegnanie: 'YEAH'.

Na wybiegu poznańskich gibonów pojawiło się tajemnicze pudełko. Reakcja małp była natychmiastowa