Ukradł ponad 40 tys. zł. i nie chciał do więzienia. Wybiegł z sądu dzikim sprintem zaraz po wyroku

Mężczyzna, który napadł na człowieka i został postawiony przed sądem, zaczął uciekać, gdy usłyszał swój wyrok. Do tej pory nie udało się go znaleźć.

Czasem zdarza się, że coś bardzo mocno pokrzyżuje nam plany, a my musimy zmienić swoje życie o 180 stopni. Zdarzeniem takim jest z pewnością trafienie za kratki i wyrok skazujący na kilka lat więzienia. 

Jak poradzić sobie z taka sytuacją? Na przykład poddając się i przyjmując nową, raczej nieciekawą rzeczywistość. Można tez oczywiście spróbować jej umknąć.

Taką właśnie decyzję podjął mężczyzna z Albanii, który po dokonanym przez siebie napadzie i kradzieży 10 tysięcy euro (prawie 43 tys. złotych), usłyszał wyrok trzech lat pozbawienia wolności. 

Skazany ani myślał poddać się karze, wziął nogi za pas i zaczął uciekać. Jak? Tak, że aż trudno zdecydować., za kogo trzymać kciuki - niego, czy może ścigających go funkcjonariuszy.  

 

Do zdarzenia doszło 23 maja, a całą sytuację zarejestrował monitoring. Nagranie szybko trafiło do sieci i pytanie tylko, czy spełnia swoją funkcję (może ktoś mężczyznę rozpozna), czy raczej udostępniane jest jako przykład dziwacznej ucieczki i nieporadności organów ścigania. Tak się bowiem składa, że mężczyzny ciągle nie złapano. 

I jeszcze jedno, czy ucieczka skazanego czegoś Wam nie przypomina? 

 

Mężczyzna uciekł, gdy usłyszał wyrokMężczyzna uciekł, gdy usłyszał wyrok Fot. BTMG | YouTube | Printscreen

Drodzy Czytelnicy!
Wasz głos jest dla nas bardzo ważny. Piszcie do nas na adres buzz_redakcja@gazeta.pl.
Czekamy na Wasze listy - Redakcja Buzz.gazeta.pl

Na rosyjskim półwyspie szalało ogniste tornado. To się działo naprawdę

Więcej o: