Co się stało z pieniędzmi z komunii? To nagranie z 1995 roku dużo wyjaśnia. "Janusz, przecież to jego"

Bohater nagrania z 1995 roku, podchodzący do pierwszej komunii świętej drugoklasista, wyjął pieniądze z koperty, przeliczył i... oddał rodzicom. A dostał ponad 5 milionów (starych) złotych.

Jest rok 1995, mały Kuba jest już po pierwszej komunii świętej. Dotarł na zorganizowany po tej uroczystości obiad i zaczął dostawać prezenty. Najlepszym była, jak wiadomo, koperta pełna banknotów, którą profesjonalnie otworzył nożykiem tata. Zanim jednak dziecko zdążyło wyjąć jej zawartość, tata przystąpił do działania i już byłoby po prezencie, gdyby nie mama:

Janusz, pozwól mu, przecież to jest jego!

Chłopiec wyjął pieniądze i zaczął liczyć - 3 miliony, 4 miliony... 5 milionów i 500 tysięcy złotych. Choć brzmi to imponująco, to nie zapominajmy, że był to jeszcze czas denominacji - w 1995 roku obowiązywały jednocześnie i stare i nowe nominały złotówek. Także to, co kiedyś wyglądało na 5,5 miliona złotych, dzisiaj oznaczałoby 550 złotych.

 

Jak wyjaśnia bohater nagrania, który do tego czasu zdążył już nieźle podrosnąć, pieniądze rodzice zabrali od niego od razu po przeliczeniu. Mama nawet dodała takie słowa, które zapewne na długo zapadły w pamięć:

Nie dostaniesz nic z tego, przecież to wiesz. Możesz to policzyć i oddasz. (A po przeliczeniu) Dobra, nacieszyłeś się, widziałeś pieniądze, to oddaj.

Ale, zanim zaczniemy się oburzać na niesprawiedliwość losu i rodzicieli, spieszymy z informacją, że dzięki temu młody człowiek otrzymał nowy rower. I to nowy czerwono-czarny BMX, co wtedy było naprawdę fajnym i wartościowym prezentem.

BMX na pierwszą komunię świętąBMX na pierwszą komunię świętą Fot. Black Wulfric | CC 0 | Wikimedia Commons

Jeśli więc wciąż zastanawiacie się, co się stało z waszymi pieniędzmi, to uspokajamy - rodzice "raczej" ich sobie nie przywłaszczyli. Jeśli w ogóle dostaliście za młodu jakieś pieniądze, to najpewniej były one wydane właśnie na was, tak jak w tym przypadku.

Z roku na rok pierwsza komunia staje się coraz bardziej kosztowna. Czy to jeszcze duchowe święto?

Więcej o:
Komentarze (31)
Co się stało z pieniędzmi z komunii? To nagranie z 1995 roku dużo wyjaśnia. "Janusz, przecież to jego"
Zaloguj się
  • Jakub Okuba

    Oceniono 6 razy 6

    BMX w 1995 roku był już passe. W tamtym czasie na fali były rowery górskie. Rodzice chcący podreperować budżet domowy to nic w porównaniu z państwem polskim. Ja na komunie otrzymałem kwotę pozwalającą na zakup przeciętnego roweru typu składak lub z pomocą rodziców dużo, wówczas, droższego BMX-a. Jednak galopująca hiperinflacja przełomu lat 80 i 90 sprawiła, że gdy udałem się po zakończeniu roku szkolnego po wymarzony rower okazało się że nie ma szans na taki zakup. Na szczęście byłem wówczas dość świeżo po obejrzeniu na kasecie filmu: Powrót do Przyszłości, dzięki czemu będąca w zasięgu posiadanych środków deskorolka, po dorzuceniu kilku złotych od rodziców, stała się moją własnością i cieszyłem się z niej prawie jak z roweru. Rower kilka tygodni później dostałem od Babci.

  • polonests

    Oceniono 2 razy 2

    Dzisiaj to nie byłoby 550 złotych, bo trzeba doliczyć 23-letnią inflację. Przypuszczam, że to była równowartość jakichś dzisiejszych 3 tys. złotych, jeśli nie więcej.

  • mr_gm

    Oceniono 1 raz 1

    Mnie starzy orżnęli na kasę miała być lornetka i...była, ale po pewnym czasie okazało się, że pożyczona.

  • the_incognito

    Oceniono 1 raz 1

    Tego typu zawłaszczanie prezentów to cebulactwo - załóżcie dzieciom lokatę, wpłaćcie na konto.
    Z drugiej strony macie ciemny ludzie do chcieliście - każda pseudo - religijna impreza to masa wydatków, przekupywanie dzieci prezentami i pieniędzmi, żeby tylko chciały przyjąć jakieś durne sakramenty. 21 wiek, a ludzkość dalej 13-sto wieczna.

  • ja20034

    Oceniono 3 razy 1

    Noooo za moje kupili meble do kuchni

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX