20-latek przez rok źle się czuł, lekarze nie wiedzieli czemu. W jego jelicie 'mieszkał' 60-cmetrowy pasożyt

Chłopak nagle stracił apetyt, nie miał na nic siły i cały czas chciało mu się spać. Lekarze przez cały rok nie mogli dojść, co dokładnie mu dolega. Wszystko się wyjaśniło po pewnej wizycie w toalecie.

Carson Meyer ma 20 lat i jest zawodowym hokeistą. Pochodzi z miasteczka Powell w stanie Ohio. Od jakiegoś czasu gra w drużynie Columbus Blue Jackets. W ubiegłym roku zaczął obserwować u siebie niepokojące objawy - zrobił się słaby, apatyczny i bez apetytu. Miał coraz gorszy refleks i czuł się słaby.

Lekarze podejrzewali różne przyczyny tego stanu - chłopak miał przeprowadzone badania pod kątem depresji, mononukleozy a nawet raka. Lekarze nie mogli jednak znaleźć przyczyny jego kiepskiego stanu - donosi 'Daily Mail'.

Wszyscy trwali by dalej w konfuzji, gdyby sprawy w sumie nie wyjaśniły się poniekąd same. 20-latek udał się pewnego dnia do toalety. Zrobił tam kupę i przy okazji odkrył przyczynę swoich dolegliwości. Razem ze stolcem wydalił bowiem ze swoich jelit tasiemca, który mierzył 'subtelne' 60 cm. Ten oto pasożyt przez rok bytował w jego trzewiach i powodował osłabienie organizmu.

Tasiemiec był pomarańczowy, miał główkę, szyję i był podzielony na segmenty.

Człony bruzdogłowca szerokiego |Człony bruzdogłowca szerokiego | fot. www.dpd.cdc.gov Domena publiczna |

Hokeista prawie zemdlał, kiedy to zobaczył. Błyskawicznie wysłał zdjęcie 'znaleziska' do mamy i zapytał, co to jest. Był przerażony.

Mama też była pełna przestrachu, jednak była pewna, że własnie znaleźli rozwiązanie tajemnicy. Przekonała go, żeby wyjął pasożyta z sedesu i zabrał do trenera, żeby mogli sprawdzić co to jest i wyleczyć nieboraka.

Co gorsza, nieproszony 'gość' bardzo źle wpłynął na jakość jego gry - zdobywał na meczach coraz mniej punktów. Dla sportowca to przecież dramat.

Chłopak powiedział dziennikarzom, że nie tylko był wolniejszy od innych zawodników, ale czuł też się ogłupiały. Jeden z trenerów naprawdę obawiał się, że chłopak ma raka.

Lekarze potwierdzili, że jego ''kolega'' to bruzdogłowiec szeroki - czyli właśnie tasiemiec. Wywołuje u ludzi chorobę zwaną difylobotriozą. Chłopak zaraził się jedząc surową lub niedogotowaną rybą.

Na szczęście na to istnieje skuteczna terapia i chłopak czuje się już dużo lepiej. A koledzy z drużyny skorzystali z okazji i nadali tasiemcowi imię - Teddy. Nic dziwnego, przez jakiś czas z nimi w sumie grał.

Meyer już niedługo będzie mógł wrócić do sportu w pełni sił.

Myślał, że widzi przewróconą łódź rybacką. Tymczasem był to 15-metrowy zewłok morskiego potwora

Więcej o:
Komentarze (15)
20-latek przez rok źle się czuł, lekarze nie wiedzieli czemu. W jego jelicie 'mieszkał' 60-cmetrowy pasożyt
Zaloguj się
  • buggi

    Oceniono 5 razy 3

    „Przekonała go, żeby wyjął pasożyta z sedesu i zabrał do trenera, żeby mogli sprawdzić co to jest i wyleczyć nieboraka„

    No i co? Wyleczyli nieboraka tasiemca?
    „Co gorsza, nieproszony 'gość' bardzo źle wpłynął na jakość jego gry - zdobywał na meczach coraz mniej punktów”

    Parszywy tasiemiec. Głupich punktów nie umiał zdobyć.

    „Na szczęście na to istnieje skuteczna terapia i chłopak czuje się już dużo lepiej. A koledzy z drużyny skorzystali z okazji i nadali tasiemcowi imię - Teddy. Nic dziwnego, przez jakiś czas z nimi w sumie grał.
    Meyer już niedługo będzie mógł wrócić do sportu w pełni sił.”

    Kto redagował ten tekst? Uczeń szkoły podstawowej? TRA-GE-DIA

  • kzlis

    0

    co to znaczy "60-cmetrowy" ?

  • agak23

    0

    No nie, informacja dnia - jakiś chłopak w Ameryce miał tasiemca. Życie straciło by sens, gdybym nie zauważyła "artykułu"

  • amorvertical

    Oceniono 2 razy 0

    Drogie Dzieci! Kto pija i pali ten nie ma robali. Dziękuję. Dobranoc.

  • asa323bc

    0

    sushi tak modnie zjeśc....ale trzeba polubić pasozyty. Fuj......

  • 0

    Kiedyś, jeszcze w epoce gomułkowskiej w IV klasie szkoły podstawowej był przedmiot "Przyroda". Jak pamiętam, było tam również o tasiemcach. I w szkole była też Pani Higienistka, w młodszych klasach od czasu do czasu jakoś dziwnie gmerała dzieciakom we włosach. Dziwadło jakieś, czy coś.

  • plastikpiokio

    Oceniono 4 razy 0

    a ja połknąłem pestkę z czeresni i do dzisiaj boli mnie kolano.

  • asa323bc

    Oceniono 2 razy 0

    pestki dyni i czosnek przepłoszy robactwo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX