Myśleli, że jajka są zepsute, więc je wyrzucili. Na wysypisku wykluły się setki piskląt

Jajka wyrzucono z kurzej fermy w gruzińskim mieście Marneuli. Pracownicy byli przekonani, że są one zepsute. Zdecydowanie nie były.

Niecodzienny widok napotkali mieszkańcy miejscowości Marneuli w Gruzji. Po ich wysypisku śmieci biegały setki maleńkich kurcząt. Były wszędzie - małe, żółte kuleczki uciekały grupkami przed ludźmi w popłochu. Szybko rozpoczęto dochodzenie, które miało na celu wyjaśnić, skąd zwierzęta się tam wzięły. Odpowiedź znaleziono właściwie od razu.

Nieopodal wysypiska śmieci działa kurza ferma. Jej właściciele byli przekonani, że cała partia jajek jest nieświeża. Zdecydowali się wyrzucić jaja na wysypisko śmieci. Tam, w dogodnych warunkach, przyjemnym cieple i spokoju, po kilku dniach z jaj wykluły się setki pisklaków. Część już przygarnęli mieszkańcy, ale wiele na wysypisku musi póki co zamieszkać, bo nie zapowiada się, żeby hurtem wszystkie znalazły nowe domy.

Wideo, jakie nakręcono na miejscu, robi wrażenie - kurcząt naprawdę są jeszcze setki na wysypisku:

Władze miasta Marneuli, które zainteresowały się tematem dopiero gdy film z wysypiska trafił do zagranicznych mediów, apelują do mieszkańców o przyjmowanie małych żółtych kurczaczków do swoich domów.

Wysypisko znajduje się na skalistym wzgórzu, zaś ostatnie dni w Gruzji były ciepłe. Jaja ogrzewało słońce i jaki jest tego efekt, widać na nagraniu sprzed kilku dni.

 

Przeczytaj też: