Zakopali nowe, lśniące BMW pod ziemią. Posłużyło jako... trumna dla zmarłego taty

Nigeryjczyk Azubuike pochował swojego zmarłego ojca w nowiutkim, nieużywanym BMW. Ludzie są oburzeni tym, ze zakopał w ziemi luksusową limuzynę zamiast na przykład pomóc głodującej wiosce.

Kiedy umiera ktoś bliski, jego rodzina stara się pożegnać go z wszelkimi honorami. Honory jednak dla każdego mogą oznaczać coś całkiem innego, więc i pomysły na pochówek bywają  czasem dosyć ekstrawaganckie. 

Na nietypowy pomysł ostatniego pożegnania ojca wpadł Nigeryjczyk Azubuike. Mężczyzna postanowił pogrzebać swojego tatę w nowiutkim, lśniącym BMW.

Zdjęcie z nietypowego pogrzebu szybko trafiło do sieci, jednak nie podbiło serc użytkowników internetu. Wręcz przeciwnie, zdenerwowało ich i zszokowało. 

BMW wykorzystane jako trumna szybko stało się symbolem rozrzutności w obliczu przejmującej biedy, z jaka ciągle mierzą się mieszkańcy Nigerii.

Niektórzy dopytują, jak można wydać miliony na samochód, który za chwilę, nieużywany, spocznie pod ziemią, zamiast na przykład zapewnić ludziom z wioski dostęp do czystej wody pitnej, której przecież brakuje wielu mieszkańcom tego kraju.  

Komentujący zdjęcie krytykują jednak nie tylko niepotrzebny, przyprawiający o zawrót głowy wydatek, ale także podejście Nigeryjczyka do ojca i jego pogrzebu. Zastanawiają się, dlaczego mężczyzna nie sprawił mu takiego prezentu za życia i co właściwie ma wnieść pogrzebanie ojca w limuzynie? czy chodzi jedynie o ''pokazanie się'' i obnoszenie ze swoim bogactwem?

Drodzy Czytelnicy!
Wasz głos jest dla nas bardzo ważny. Piszcie do nas na adres buzz_redakcja@gazeta.pl.
Czekamy na Wasze listy - Redakcja Buzz.gazeta.pl