Leśnicy z pomorza pomylili krowę z żubrem. Przez lata dochodzili, dlaczego nie rośnie

Leśnicy z Puszczy Augustowskiej zdziwieni odkryli u siebie stadko żubrów. Jeden z nich zwrócił ich szczególną uwagę - był dziwnie mały. W końcu okazało się, że to zwykła krowa.

Pracownicy nadleśnictwa Pomorze w Puszczy Augustowskiej przez lata zachodzili w głowę, dlaczego jeden z żubrów z odkrytego wcześniej w lesie stadka nie chce rosnąć. W końcu uznali, że żubr jak człowiek, taka pewnie jego natura. wszak i ludzie bywają różni, grubi i chudzi, wysocy i niscy... Czemu więc z żubrami miałoby być inaczej? 

Swego czasu o sprawie pisał białostocki oddział ''Gazety Wyborczej''. Wtedy zastępca nadleśniczego, Krzysztof Bednarski, mówił na łamach gazety, że owszem, w puszczy pojawiły się żubry i owszem, jeden z nich nie chce rosnąć. Dlaczego? Leśnicy nie mieli bladego pojęcia. 

Nie wiem, czy ten żubr faktycznie nie rośnie, bo coś mu się stało, czy to cecha tego osobnika. Żubrów do niedawna u nas nie było. Być może to nie problem, być może nie jest tak, że nie rośnie, a po prostu tak ma. Wśród ludzi też są wyżsi i niżsi

- relacjonował. 

Żubr to tak naprawdę krowa

Od wiosny zeszłego roku w Puszczy Augustowskiej trwa proces odbudowy populacji żubrów. Miejsce to odwiedził ostatnio Adam Bohdan z Fundacji Dzika Polska. Mężczyzna, który na co dzień obserwuje te zwierzęta w Puszczy Białowieskiej nie mógł uwierzyć w to co zobaczył i usłyszał. 

Bohdan nagrał w Puszczy Augustowskiej krótki filmik, na którym uwiecznił stado żubrów. Po kilku dniach postanowił go obejrzeć i wtedy w końcu wyjaśniła się tajemnica niewyrośniętego żubra. leśnicy pomylili go z krową. 

Krowa, która mianowana została żubrem, to właściwie byk. Informację tą ostatecznie potwierdził ekspert, profesor Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk. 

sam Adam Bohdan nie może natomiast nadziwić się leśnikom z pomorza, którzy wprawdzie wyglądowi ''żubra'' się dziwili, ale jakoś nie przyszło im do głowy, że to zwykły byczek. 

Przywykliśmy do tego, że leśnicy mają problemy z rozpoznawaniem chronionych gatunków ptaków, chrząszczy oraz porostów, ale nie spodziewaliśmy się, że mogą pomylić krowę z żubrem. Takie rzeczy dzieją się pomimo tego, że żubry w Puszczy Augustowskiej od wielu lat stanowią przedmiot zainteresowania ze strony prof. dr hab. Wandy Olech-Piaseckiej, która obecnie pilotuje i nadzoruje proces odbudowy populacji żubra w tym kompleksie

- napisał na Facebooku Fundacji Dzika Polska. 

Krowa zamieszkała z żubrami w Puszczy Białowieskiej

To nie pierwszy przypadek, gdy domowa krowa (czy też byk) dołącza do stada dzikich żubrów. Podobny przypadek odnotowano w Puszczy Białowieskiej, gdzie pewna wyjątkowo sprytna uciekinierka od miesięcy żyje w lesie, wśród dzikich zwierząt i ani myśli wracać do zagrody. 

Drodzy Czytelnicy!
Wasz głos jest dla nas bardzo ważny. Piszcie do nas na adres buzz_redakcja@gazeta.pl.
Czekamy na Wasze listy - Redakcja Buzz.gazeta.pl

Puszcza Białowieska jest zagrożona. Stworzono więc... jej cyfrową kopię

Więcej o:
Komentarze (2)
Leśnicy z pomorza pomylili krowę z żubrem. Przez lata dochodzili, dlaczego nie rośnie
Zaloguj się
  • adas_tornado

    Oceniono 1 raz 1

    pewnie w oborze jej wiadomosci TVP puszczali to sie zbuntowala, co sie krowie dziwic...

  • melmakianin

    0

    Dajcie spokój leśnikowi, może czasu poczytać o żubrach nie ma, może łańcuchy do pił musi ostrzyć?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX