Złodziei z Łodzi nagrały kamery, które sami ukradli. Chcieli przechytrzyć policjantów

Rabusie z Łodzi ukradli kamery, aby przechytrzyć monitoring. Nie pomyśleli, że film już dawno zapisał się w sieci.

W nocy z 30 czerwca na 1 lipca dwóch mężczyzn dokonało włamania do jednego z domów jednorodzinnych przy ulicy Podchorążych w Łodzi. Rabusie weszli do środka około 1 w nocy przez okno w ogrodzie, które wyłamali.

Dom jest w trakcie remontu, a robotnicy zostawili na miejscu sprzęt. Dlatego złodziejom udało się ukraść przedmioty o łącznej wartości prawie 15 tysięcy złotych. Wśród nich znalazły się wiertarki, baterie łazienkowe, wkrętarki czy nowe lampy sufitowe.

Jak donosi "Express Ilustrowany", mężczyźni zorientowali się, że w domu są kamery. Żeby właściciele nie mieli dowodów, które mogły ich obciążyć, ukradli również ten sprzęt. Jednak nie byli na tyle sprytni, żeby domyślić się, że to nic nie pomoże.

Nowoczesne kamery monitoringu automatycznie zapisują nagrywany film w sieci. Dzięki temu nawet w przypadku kradzieży lub zniszczenia takiego sprzętu, nagranie zostaje nienaruszone.

Gdy razem z żoną wybieraliśmy się na urlop, kupiłem kamerę na wszelki wypadek i zamontowałem ją. Jednym z wariantów tego urządzenia był zapis obrazów w chmurze - tłumaczy właściciel okradzionego domu w rozmowie z Expressem Ilustrowanym.

Na filmie wyraźnie widać twarze sprawców włamania. Policjanci opublikowali komunikat z wizerunkiem mężczyzn. 

Wszystkie osoby, które mogą pomóc w prowadzonym postepowaniu prosimy o kontakt z III Komisariatem Policji w Łodzi ul. Pienista 71E lub telefonicznie z dyżurnym 42 665 23 49 - apeluje Komenda Miejska Policji w Łodzi.

Dzięki niemu żołnierze zdalnie zniszczą czołg przeciwnika. Nowy dron polskiego producenta