Chłopak tonął w basenie pełnym ludzi. Wszyscy bawili się obok, nikt nie zauważył, prócz ratowniczki

Wakacje w pełni, kąpieliska oblegane. Zobaczcie, co się dzieje na basenie pełnym ludzi, kiedy jedno dziecko nagle zaczyna się topić. Ratowniczka wykazała się doskonałym refleksem i spostrzegawczością.

Piękna pogoda, basen pełen ludzi, sporo spaceruje przy brzegu. Wszyscy pływają, rodzice pluskają na dzieci, chłopiec trzepocze rękami i ucieka pod poziom wody, przy nim z brzegu do basenu skacze dziewczynka, chłopiec znowu się pojawia ponad powierzchnią, uderza dłońmi, ponownie nurkuje... Gdyby nie oznaczenia na nagraniu, nikt z was nie zauważyłby, że chłopak właśnie tonie i dosłownie sekundy dzielą go od śmierci. Na szczęście nad kąpieliskiem czuwała ratowniczka.

Na czas zauważyła tonącego chłopca i błyskawicznie rzuciła mu się na pomoc.

 

Nie wiemy, gdzie zostało wykonane nagranie - wiadomo tylko, że to Stany Zjednoczone. To tak naprawdę jednak może być każdy basen na świecie - również w Polsce. Miejcie w wakacje (i nie tylko) oczy szeroko otwarte na to, co się dzieje naokoło was. Zwłaszcza, że nie wiele osób tonie w taki sposób, jak ten chłopak. Znaczna część po prostu znika pod powierzchnią wody i tyle - bez żadnego dźwięku, bez krzyków. Dotyczy to zwłaszcza dzieci, które nie mają siły odbić się od dna basenu.

Nagranie pokazano również na polskim serwisie Wykop.pl. W komentarzach ludzie dzielą się swoimi doświadczeniami:

Tu jeszcze ładnie było widać ze się topi. U mnie w pracy przy zjeżdżalni jest 1,30 m głębokości, niższe dzieci, co nie mogą nawet dotknąć dna by się odbić, toną w zupełnej ciszy.

Sami możecie sprawdzić, czy zauważycie tonącego szybciej od ratownika. Na TEJ STRONIE znajdziecie nagrania z prawdziwych sytuacji na basenie.

Basen "tylko dla orłów". Całkowicie przeszklony i wystaje 150 metrów nad ruchliwą ulicą