20-latka poszła na modny "rybny pedicure". Straciła wszystkie paznokcie u stóp

Rybny pedicure, czyli modny i coraz bardziej popularny zabieg kosmetyczny z wykorzystaniem żywych rybek, może skończyć się nieprzyjemnymi powikłaniami. 20-latka po takim zabiegu straciła wszystkie paznokcie u stóp.

20-letnia kobieta poszła na coraz bardziej popularny "rybny pedicure". Zabieg ten polega na włożeniu stóp do baseniku z przyjemnie ciepłą wodą, w której pływają malutkie rybki z gatunku garra rufa. Są zupełnie nieszkodliwe, ze stóp ostrożnie zjadają wyłącznie martwy naskórek, oczyszczając kończyny i sprawiając, że są mięciutkie i przyjemne w dotyku. Rybki są skuteczniejsze od kosmetyczki i do tej pory uchodziły za raczej bezpieczny rodzaj pedicure.

Do czasu. Lekarze na przykładzie anonimowej pacjentki z Nowego Jorku udowodnili, że rybki mogą być przyczyną... utraty paznokci. 20-latka po takim zabiegu straciła wszystkie paznokcie u stóp. Rybny pedicure kosztował ją więc o wiele więcej, niż myślała, że przyjdzie jej zapłacić.

Rybny pedicure i onychomadesis

Zabieg spowodował u kobiety tzw. onychomadesis - czyli wstrzymanie wzrostu paznokcia i jego wypadnięcie po dłuższym czasie. Najczęściej coś takiego następuje, kiedy paznokieć ulegnie jakiemuś urazowi albo w wyniku jakiejś choroby. Jednak lekarka, opiekująca się swoją pacjentką, nie doszukała się takiej przyczyny. Jedyną możliwością był rybny pedicure, któremu pacjentka poddała się jakiś czas wcześniej.

Paznokcie po rybim pedicurePaznokcie po rybim pedicure Shari R. Lipner | JAMA Dermatol

Osobliwy przypadek zasłużył nawet na własny artykuł w profesjonalnym czasopiśmie naukowym. Okazuje się, że poszkodowanych przez ten rodzaj zabiegu może być zdecydowanie więcej, niż ta jedna kobieta.

To zapewne znacznie częstsza przypadłość, niż myślimy.

- mówi autorka raportu z badań dr Shari R. Lipner.

Lekarze zapewne spotykają się z odpadającymi paznokciami w wyniku rybiego pedicure znacznie częściej, niż sądzą. Nie zawsze jednak są w stanie zdiagnozować poprawnie onychomadesis, bo to przypadłość na tyle rzadka, że niewielu łączy ją z tym konkretnym rodzajem pedicure. Tymczasem maleńkie rybki, zjadając martwy naskórek, mogą powodować obrażenia również paznokci, co prowadzi do ich obumarcia i wypadnięcia.

Rybny pedicure - zagrożenia

Onychomadesis to nie jedyna przypadłość, jaka może spotkać miłośników rybiego pedicure. Rybi pedicure niesie też inne zagrożenia. Zwykle w czasie zabiegów kosmetycznych narzędzia kosmetyczne są dokładnie sterylizowane po każdym kliencie. Rybek zdezynfekować się - no cóż - nie da. Dlatego też zwierzęta te potencjalnie mogą przenosić różnego rodzaju choroby skóry.