Dostałeś wiadomość, że ktoś włamał Ci się na konto? Uważaj. Mieszkanka Lublina omal nie straciła majątku

Seniorzy z Lublina stali się w ostatnich dniach ofiarami oszusta, który próbował wyłudzać od nich pieniądze. Mężczyzna podawał się za pracownika banku, informował ludzi o nieprawidłowościach i prosił o dyskrecję.

Oszustów, którzy próbują wyłudzać pieniądze, zwłaszcza od osób starszych, niestety nie brakuje. Metody mają różne, od podawania się za wnuczka, po podszywania się pod policjanta. W ostatnich dniach, w Lublinie, kilka osób omal nie straciło swoich pieniędzy po tym, jak zadzwonił do nich ''agent'' CBŚP. 

Jak podaje lubelska policja, tylko w ostatnich dniach doszło na Lubelszczyźnie do kilku prób wyłudzenia pieniędzy od osób w podeszłym wieku. Scenariusz był dokładnie taki sam za każdym razem.

Seniorzy odbierali telefon od rzekomego agenta CBŚP, który zapewniał, że w ich banku doszło do pewnych nieprawidłowości. Ktoś miał włamać się na konto klienta i próbować zająć jego środki. 

Mężczyzna podający się za przedstawiciela służb prosił starszych ludzi o szybkie pobranie oszczędności z konta i przekazanie pieniędzy wskazanej przez niego osobie, w umówionym czasie i miejscu. Nalegał też przy tym na zachowanie dyskrecji.

''Dziennik Wschodni'' donosi jak na razie o trzech, na szczęście nieudanych próbach wyłudzenia pieniędzy. Każda z nich szczęśliwie zakończyła się wątpliwościami ze strony okłamywanych osób. 

Dwa razy okazało się, że okłamywani ludzie zaczęli mieć wątpliwości już chwilę po rozmowie z podającym się za agenta mężczyzną. Nieco inaczej było w przypadku pewnej kobiety, która zdążyła wypłacić z banku 20 tysięcy złotych i udała się pod wskazany adres. Na swoje szczęście historią podzieliła się z taksówkarzem. Kierowca przekonał ją, że sprawa wygląda jak oszustwo i własnie dzięki niemu mieszkanka lublina nie straciła majątku. 

Sprawą już zajęła się lubelska policja. Funkcjonariusze apelują przy tym o wyjątkową ostrożność i zalecają, by nigdy nie podawać szczegółów dotyczących kont bankowych i przetrzymywanych na nich środków przez telefon.

Pomysłowość oszustów nie zna granic. Coraz częściej członkowie grup przestępczych podają się za policjantów CBŚP bądź funkcjonariuszy zajmujących się rozpracowywaniem oszustów. Bądźmy ostrożni i nie ufajmy takim telefonom! - piszą przedstawiciele służb na stronie lubelskiej policji. - Pamiętajmy także, że prawdziwi policjanci nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie i nigdy nie proszą też o przekazanie pieniędzy.

Drodzy Czytelnicy!
Wasz głos jest dla nas bardzo ważny. Piszcie do nas na adres buzz_redakcja@gazeta.pl.
Czekamy na Wasze listy - Redakcja Buzz.gazeta.pl