Komentarze (399)
Za rybę na papierowym talerzyku w Ustce klientka zapłaciła ponad 170 zł
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Pablo Nowak

    Oceniono 9 razy 9

    Dzień dobry!
    Czy ta rybka jest świeża?
    Tak proszę Pani, świeżutka - dzisiaj rano nasz zaprzyjaźniony rybak je nam dostarczył.
    buhahuahuhuaha
    Pracowałem nad polskim morzem i współczuję wczasowiczom:)
    Niektórzy myślą, że jak zapłacą więcej to będzie lepsze.... buhauhuauaua
    Liczy się kasa i tak klient nie wróci:)

  • kzet69

    Oceniono 8 razy 8

    Trzeba być idiotą by wakacyjny urlop marnować na wyjazd nad Bałtyk...

  • darek8125

    Oceniono 8 razy 8

    po raz kolejny stwierdzam że mieszkam w gownianym i dziadowskim kraju... w którym zwykły polak zawsze bedzie dyma..ny przez wszystkich.KANCIARZY.. niestety ale wiekSzośc europy ma polaków za - alkoholików -złodziei-kretaczy -oszustów i leserów..... I CHYBA TA ŁATKA SZYBKO SIE OD NAS NIE ODCZEPI...

  • Zenon Komender

    Oceniono 10 razy 8

    Prawie kilogram surówki? Aby uświadomić wszystkim ile to jest kilogram surówki -to pi razy drzwi trzy opakowania 350g popularnych surówek typu "Dominik" czy "Grześkowiak" .
    Ja mam ponad 100kg i mógłbym zjeść do obiadu max. pudełko no może 1,5 pudełka na raz.
    Problemem nie są ceny.Właściciel ma prawo dać takie ceny jak uważa,czy ktoś tam pójdzie i zje to już jego sprawa.
    Problemem jest (podejrzewam) zawyżanie wielkości potraw. NIGDY nad morzem nie miałem porcji ryby większej niż 500g. Raz dostałem olbrzymiego Halibuta w panierce i miał coś koło tych 500g.
    Na papierowej tacce te 900gram surówki i ~600g ryby??? Półtora kilo? Niemożiwe....
    A z drugiej strony jak kto głupi to niech płaci...

  • kuzyn_beckenbauera

    Oceniono 26 razy 8

    A potem podnoszą się głosu oburzenia, że znieważamy Janusze i Grażynki, że patrzymy na nich z pychą i kierujemy się klasowymi uprzedzeniami. Ale jak być wobec tych ludzi wyrozumiałym i nie krytykować ich, skoro są gotowi płacić prawie dwieście złotych za lichą rybę. Nie umieją niczego sprawdzić, wydają forsę na durnoty, zasłaniają parawanami całą plażę, śmiecą, za granicę nie pojadą - albo pojadą tylko do polskich stref - bo się wszystkiego boją, ale to nie oni są winni, im nikt złego słowa nie powie, winni mają się czuć ci, którzy nazwą w mediach po imieniu ich imbecylizm.

  • marykownow

    Oceniono 7 razy 7

    Przyzwoici ludzie w tym roku bojkotowali smażalnie nad morzem ze względu na rybaków zabijających foki.

  • wujek_dobra_rada6

    Oceniono 7 razy 7

    Niestety ale parakatoliccy 'rybacy' tak samo pazerni na dudki jak gurole!!!

  • Anna Łopatka

    Oceniono 7 razy 7

    Wybieram sie do Ustki Dzieki za ostrzeżenie Napewno ten bar bede omijac szerokim łukiem oraz moja rodzina i znajomi Poszło w eter i ten bar moze sie od dzś bujać ze swoimi obiadkami

  • agenttomekcba

    Oceniono 7 razy 7

    No niestety, tego typu "byznesmeni" będą kwiczeć kiedy ostatni nierozumni ludzie przestaną jeździć nad polskie morze. Bo rozumni już dawno nie jeżdżą.

  • pigeon_shit_dust

    Oceniono 9 razy 7

    Przy okazji: Baltyckie "rybki" przyjezdzaja nad Baltyk zamrozone, prosto z Chin.

  • lm648

    Oceniono 11 razy 7

    .... a kto zamawia nad polskim morzem rybę ??? Człowiek dużej wiary :) )))

  • orangen

    Oceniono 6 razy 6

    40 euro? 2 x fritto misto plus pół litra wina i kawa w knajpie koło Wenecji. Jakość lepsza i obsługa też :)

  • archimedesss

    Oceniono 6 razy 6

    nie rozumiem co to za zwyczaj , żeby klient nie znal ceny towaru ktory kupuje, a jego cena jest naliczana uznaniowo przez obslugę, rownie dobrze mogliby podac 5 kg ryby i kazać zapalacic 1000 PLN, cena powinna byc znana przed zamowieniem, a takie praktyki powinny byc zabronione!

  • skandy5

    Oceniono 8 razy 6

    Biorą przykład z dojnej zmiany - bierz forsę na bezczelnego.

  • marcin.73

    Oceniono 8 razy 6

    Ryba, jak ryba, ale żeby zjeść prawie kg surówki na głowę, to trzeba mieć zdrowie... Turbot jest jedną z najdroższych ryb nad Bałtykiem, tyle że na fotce faktycznie więcej panierki, niż ryby. Ja mam sprawdzone 2 miejsca nad Bałtykiem i wiem, że tam zjem smaczną rybę smażoną czy z pieca. Dodatków w postaci frytek czy sałatek nie zamawiam, bo szkoda mi kasy na takie zapychacze żołądka.

  • admo70

    Oceniono 5 razy 5

    Dlatego polskie morze omijam szerokim łukiem. Maja tylko dwa miesiące sezonu, więc łoją klienta jak się patrzy a obsługa jak na bazarze.

  • chimi-churi

    Oceniono 5 razy 5

    Ludzie cieszcie się, że talerze papierowe. Jakby zważyli na zwykłym to ze 300 złotych by wyszło....

  • felekstankiewicz

    Oceniono 5 razy 5

    Dlatego tez od wielu lat,wakacjie letnie spedzam w Turcjii,Grecjii,Tunezjii-znacznie taniej,woda w morzu cieplutenka,pogoda zawsze sloneczna

  • sthoss

    Oceniono 5 razy 5

    ryby 20 dkg panierki 300dkg starego tłuszczu z 10 dkg = kaska musi sie zgadzac.

  • maryjanek66

    Oceniono 5 razy 5

    dlatego od 30 lat nie byłem nad bałtykiem

  • El Dominguez

    Oceniono 5 razy 5

    Prosta zasada nie jeździć tam. Tam gdzie kasuja tyle za rybę, tam gdzie kasuja w sobotę i niedzielę za płatne parkowanie bo na terenach komunalnych ustawa pozwala. (Gmina Rewal). Tam gdzie w ogóle nie ma miejsca do parkowania bo wszędzie zakazy i strefy zamieszkania a zostaje prywatny parking za 8 zł za godz. (Międzyzdroje ). Jest tyle miejsc nad polskim morzem gdzie porcję ryby z surowkami i frytkami zje się za około 28-30 zl. Oczywiście w większych miastach cena jest większa ( Kołobrzeg, Świnoujście ). A w Ustce to restauracje ma przecież uczestnik Top chef z tego co pamietam

  • red.beast

    Oceniono 5 razy 5

    1,78 kg surówek ? maja spust

  • japka_putina

    Oceniono 7 razy 5

    Wolałbym w domu urlop spędzić, niż nad to nasze morze pojechać.

  • xyz876

    Oceniono 11 razy 5

    Jakby w cenniku było napisane 105 zł/kg i surówka 25 zł to nikt by do baru nie wszedł a ja napiszą 10 zł/100 g to ciężko sobie przeliczyć, że porcja ryby czy kiełbasy waży trochę więcej niż 100 g. Co do jakości nadmorskich "potraw", czy w ogóle sensu jeżdżenia nad Kałtyk w sezonie to kwestia na osobną debatę.

  • ariel72

    Oceniono 4 razy 4

    brawo Ustka!
    wiecie jak "zaistnieć" i zniechęcić do siebie całą Polskę!
    Parkingi pod biedronkami i lidlem w Słupsku, są pełne turystów, którzy wolą sobie ugotować, zamiast dać nabić się w butelkę!

  • alberto_srapovoli

    Oceniono 4 razy 4

    A ludzie na gorali narzekaja.

  • czesio_w_berecie

    Oceniono 4 razy 4

    Dlatego też bałtyk tylko objazdowo kamperem "na dziko" zadnych knajp ani straganów i to raz na 10 lat poczyniłem taki wyjazd.

  • lekomanek

    Oceniono 4 razy 4

    Na turbota to chyba sezon ochronny właśnie jest.
    www.rybieoko.eu/ryby/okresy-ochronne/skarp-1.6-31.7/(language)/eng-GB

  • jluc

    Oceniono 6 razy 4

    Nie rozumiem dlaczego ludzie płacą takie rachunki?!
    Chciałem reklamować, nie uwzględnili nie płacę i tyle!

  • quinquedactylus

    Oceniono 10 razy 4

    500+ dostali, dostali, to mają na trzy biesiady, więc żreć i morda w kubeł,

  • jerzytop

    Oceniono 4 razy 4

    Wniosek prosty . Omiajc szerokim łukiem OSZUSTÓW ,NACIĄGACZY, jednym słowem Cwaniaczków z brudnymi łapami udajcych biznesmenów a władze miasta przy takich spelunach powinny stawiać tablicę ostrzegającą w trzech językach TUTAJ naciągają

  • lilo150

    Oceniono 4 razy 4

    przez całe życie uważałem się za patriotę, każde wakacje w kraju by "płacić swoim", jednak w tym roku to już przegięcie, dwa tygodnie nad morzem w cenie Gruzji? koniec z tym.

  • hunter4

    Oceniono 8 razy 4

    Na gdanskim Przymorzu kilometr od plazy.Jest bar szybkiej obslugi.Schabowy, mielony czasem ryba.Za posilek ziemniaki, surowka mieso max 15 zl.Obok pizzeria, 200 metrow dalej Bar mleczny.
    Wszedzie mozna kupic na wynos.Ceny podobne.
    Przy plazy w Jelitkowie polecam taki bar rybny przy "Parkowej".Sa tam z 25 lat.Za 'zestaw" cos okolo 50 zl.Ryba sredniej wielkosci,w jednym kawalku losos, halibut, czy turbot, delikatnie przysmazana.A przed zamowieniem najlepiej sprawdzic ceny.W kazdej miejscowosci turystycznej sa miejsca, gdzie kosza.Ile kosztuje expresso na rynku w Dubrowniku, w ultra taniej i zachwalanej Chorwacji?Taniej bedzie w Monte Carlo:)

  • gandalph

    Oceniono 8 razy 4

    Na qtasa restauratora jest prosty, a zabójczy sposób. No ale wymaga współdziałania grupy osób. Przychodzą, zajmują wszystkie stoliki, każdy zamawia wodę sodową i siedzi cały dzień, potem to samo następnego dnia i następnego. Najdalej po tygodniu lokal leży czterema kołami do góry.

  • down down

    Oceniono 3 razy 3

    Co roku nie moge wyjsc z podziwu ludzi ktorzy jada nad polskie morze, zimne, slaba pogoda, syf, kila i mogila ale ciem niaki nadal jezdza, skoro za tygodniowy pobyt mozna spokojnie poleciec Tajlandi/Srilanki czy chocby nudne ale nadal zdecydowanie lepsze Wyspy Kanaryjskie.

  • issa-a

    Oceniono 3 razy 3

    osz kurka...to nawet w Świnoujściu, ktore jest stosunkowo drogie (ze wzgledu na duza ilośc niemieckich turystów, placacych w "ojro") nie placiłam tyle "za rybke", na deptaku...

  • Zaneta

    Oceniono 3 razy 3

    Ceny jak w centrum Lizbony, dlatego zawsze pytam się o ceny w miejscach turystycznych, bo w Polsce jest powszechne zwykłe zdzierstwo i słaba jakość.

  • lao.premis

    Oceniono 5 razy 3

    Prawie 1 kilo 200g ryby i prawie 2 kilo sałatek? 170 to nie tak drogo bo to posiłek na 6 osób.

  • kruk6666

    Oceniono 9 razy 3

    Niech 500+ płacą za obiady po 170 zeta , ten konsument za granicę nie pojedzie , bo nie zna języków , przez propagandę TVPiS boi się jak to oni nazywają "ciapatych" jak mu zabraknie to pożyczy w Providencie i do następnego lata spłaci.

  • cezar85

    Oceniono 3 razy 3

    Wioska Wikingów powinna być wskazówką

  • Leon Noel

    Oceniono 3 razy 3

    A kto normalny kupuje nad morzem ryby w barze czy restauracji? Prze ciesz oni mają ceny jak by te ryby przywieźli z końca świata.

  • dowodca_szwadronow

    Oceniono 7 razy 3

    Trochę nie rozumiem oburzenia. Po pierwsze - przed złożeniem zamówienia trzeba sprawdzić ceny. Po drugie, jeśli wydaje nam się, że ilość jedzenia nie jest taka jak na rachunku - poprosić o zważenie. Po trzecie zawsze można poprosić o rybę/surówkę do jakiejś wagi. Smak jedzenia to inna sprawa, wiadomo, że wielu właścicieli różnej maści knajp nadmorskich liczy na jednorazowych klientów, niestety...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX