27-latka powiększyła sobie piersi. Żałuje: ''Implanty zrujnowały mi życie''

Karissa Pukas żałuje, że zdecydowała się na powiększenie piersi. Po zabiegu efekty uboczne wszczepienia implantów miały fatalny wpływ na jej zdrowie - ból, przykry odór i utrata włosów to tylko część efektów ubocznych.

Karissa Pukas powiększyła sobie piersi i przekoanała sie na własnej skórze, że ten zabieg ma swoją mroczną stronę. Efekty uboczne doprowadziły do tego, że się rozchorowała i czuła się tak wykończona jakby miała 90 lat.

Implanty piersi zrujnowały jej życie

Karissa Pukas mieszka w Australii i Kanadzie. Dziewczyna jest youtuberką i podzieliła się na swoim kanale filmem, w którym opowiada jak wyniszczajace dla jej zdrowia skutki miała operacji powiększenia piersi.

Zamiast cieszyć się większym biustem, młoda kobieta dramatycznie podupadła na zdrowiu. Zaczęły jej wypadać włosy, twarz pokrył trądzik. Do tego jej mięśnie odmówiły posłuszeństwa i nie miała siły się ruszać. Miała też kłopoty z pamięcią i nietolerancją pokarmu. Dziewczyna nie potrafiła prowadzić normalnie rozmowy, co nigdy wcześniej jej się nie przytrafiło.

To ciągle nie wszystko - Karissa zmagała się też z częściową utratą wzorku i bywały dni, że wszystko, co widziała, było zamazane. A miała ledwie 26 lat. Powiedziała:

Czułam się, jakbym żyła w ciele 90-letniej kobiety.

Co gorsza, nikt jej nie chciał wierzyć, ale ona wiedziała, ze coś jest nie tak. Przed zabiegiem żyła bardzo zdrowo, regularnie ćwiczyła i nie jadła mięsa. Po operacji się tego trzymała, a ciągle ja wszystko bolało. Lekarze twierdzili, że wszystko jest w porządku, ale ona nie dowierzała.

 

Potem jej ciało zaczęło wydawać bardzo nieprzyjemny metaliczny odór. Zwłaszcza lewa strona ciała woniała nieprzyjemnie, żaden prysznic nie przynosił poprawy. Dziewczyna nie chciała wychodzić z domu.

Po operacji zaczęła mieć też problemy z miesiączkami - te pojawiały się kilka razy w miesiącu. Do tego doszły jeszcze palpitacje serca i nocne bóle biodra. Jej mocz dziwnie pachniał, miała też ciągłą biegunkę.

Dziewczyna męczyła się tak blisko 3 lata, aż nie opublikowała filmu o swoim stanie zdrowia. Ktoś w komentarzach zapytał ją, czy aby na pewno nie cierpi na chorobę związaną z implantami.

Okazało się, że po operacji powiększenia piersi jej organizm uruchomił reakcję autoimmunologiczną, by ochronić się przed implantami. To oznaczało, że jej organizm w pewnym momencie zaczął walczyć sam ze sobą. Dlatego zdecydowała się na usunięcie implantów.

Myślał, że widzi przewróconą łódź rybacką. Tymczasem był to 15-metrowy zewłok morskiego potwora