'Łzy Cennet' to nowy hit TVP2. O czym jest telenowela i kiedy ją oglądać? Znamy szczegóły

Telenowela 'Łzy Cennet' od 29 sierpnia emitowana jest na antenie TVP2. Nowy hit z Turcji opowiada losy porzuconej w dzieciństwie dziewczyny.

Od 29 sierpnia TVP2 oferuje swoim widzom nową, turecką telenowelę. Serial ''Łzy Cennet'' zastąpił produkcję ''Czarna Perła''. Nowa telenowela emitowana będzie od poniedziałku do piątku, o godzinie 17.30. TVP2 nie przewiduje powtórek odcinków. 

Łzy Cennet. Co to za serial?

''Łzy Cennet'' to turecka produkcja z 2017 roku. W Turcji serial podzielony był na 36 odcinków, każdy o długości 120-140 minut. TVP2 zdecydowała jednak o dostosowaniu telenoweli do Polskich realiów i skróceniu czasu emisji. Widzowie zobaczą więc nie 36, a 151 epizodów, każdy o długości około 40 minut.

Choć polscy widzowie zobaczą telenowelę turecką, ''Łzy Cennet'' nie są oryginalną produkcją Turków. Emitowany na antenie TVP serial, to adaptacja koreańskiego serialu "Tears of Heaven" (Łzy Nieba).

Łzy Cennet. O czym jest serial?

Nowy serial emitowany w TVP, to opowieść o młodej, zdolnej i pięknej dziewczynie, która porzucona w dzieciństwie przez matkę, po latach szuka zemsty.

Cennet (w tej roli Almila Ada) wychowała się bez matki i to właśnie matczynej miłości w życiu brakuje jej najbardziej. Po porzuceniu przez matkę, dziewczynką zajęła się jej babcia. Mimo ubóstwa i wielu przeciwności, młoda Cennet uczyła się i zawzięcie pracowała na sukces. W końcu udało jej się ukończyć studia architektoniczne i otrzymać ofertę pracy w prestiżowej firmie. 

To właśnie tam Cennet spotyka Selima (Berk Atan), swego dawnego przyjaciela z dzieciństwa. Ich drogi rozeszły się w wyniku wypadku, jednak teraz wspomnienia wracają. Zażyłość między młodymi ludźmi zauważa ich szefowa, która stara się przeszkodzić rozwijającemu się uczuciu. Już wcześniej upatrzyła sobie Selima na zięcia, męża dla swojej córki melisy (Zehra Yilmaz).

Sprawy krzyżują się, gdy pewnego dnia właścicielka firmy dostrzega na szyli Cennet znamię. Kobieta uświadamia sobie wtedy, że to jej porzucone 20 lat wcześniej dziecko. 

Więcej o: