'Śpiewajmy razem. All Together Now' Polsatu to klapa? 'Takiej chały jeszcze nigdzie nie było'

5 września wystartował nowy format telewizji Polsat, program muzyczny Śpiewajmy razem. All Together Now'. Miał być hit telewizji, jest klapa? Opinie są podzielone.

Najnowszy program rozrywkowy telewizji Polsat, ''Śpiewajmy razem. All Together Now'' zadebiutował na antenie w środę 5 września. Program od początku zapowiadany był jako innowacyjny. W jury zasiadać ma aż stu różnych jurorów, a na jego czele stanęła Ewa Farna

Śpiewajmy razem. All Together Now - co to za program?

Poza stuosobowym jury, program zaskoczyć może widzów samą formą. Producenci zapewniają, że w show liczy się przede wszystkim dobra zabawa, nie zaś nadzwyczajny talent czy ckliwe historie. każdy uczestnik dostaje minutę, w której wchodzi na scenie i musi zachwycić swoim występem aż stu jurorów. Wygrywa ten, kto porwie do wspólnej zabawy jak największą liczbę osób. 

Pierwszy odcinek ''Śpiewajmy razem. All Together Now'' w Polsacie. Jak wyszło?

Twarzą programu miała być przewodnicząca, wokalistka Ewa Farna, jednak ta nie wykazała się w pierwszym odcinku show. Piosenkarka zniknęła wśród innych jurorów, którzy mimo że w większości są mało znani a ich kariery muzyczne nigdy w pełni się nie rozwinęły, teraz doradzają, jak zostać gwiazdą. Publiczności nie porwał również prowadzący - Igor Kwatkowski. 

Cały format oceniony został przez widzów w dość krytycznych słowach. Ci nie kryli niezadowolenia w licznych komentarzach w sieci. 
Takiej chały jeszcze nigdzie nie było.Jury "profesjonalne" na czele z Madoxem, brakowało mi tylko sióstr Godlewskich. To jest tak bardzo złe!
Gorsze od "Hipnozy"!

- pisali internauci zaraz po emisji pierwszego odcinka. 

Znaleźli się też tacy, którym format przypadł do gustu i ocenili go jako interesujący i godny uwagi. A jak jest Waszym zdaniem?