Australia: pokroiła pomarańcze i dała dziecku. Resztki zrobiły się fioletowe. Wkroczyli technicy kryminalistyki

Mieszkanka miasteczka Keperra w Australii odkryła, ze kupione przez nią pomarańcze po przekrojeniu zmieniły kolor na fioletowy. Sprawę badają technicy kryminalistyki.

We wtorek wieczorem, mieszkanka Keperra w Australii postanowiła przygotować przekąskę dla swojego dwuletniego synka. Kobieta pokroiła kupione wcześniej pomarańcze i podała dziecku. Wcześniej sprawdziła, czy są świeże, ale wyglądały i pachniały dobrze, nie widziała więc żadnych przeciwwskazań, by maluch mógł je spożyć. 

Następnego dnia rano, zaraz po przebudzeniu, Netta odkryła, że pozostawione na talerzyku resztki pomarańczy zabarwiły się na fioletowo. Zdziwiona przeszukała kosz na śmieci, z którego wyjęła resztki zjedzonych poprzedniego dnia kawałków. One również zmieniły swój kolor.

Kobieta wystraszyła się, że pomarańcze mogły zaszkodzić jej synkowi. Na szczęście nie zauważyła żadnych efektów ubocznych. Zaczęła szukać informacji w sieci, ale znalazła tylko jeden artykuł na temat zabarwiających się na fioletowo cytrusów, sprzed trzech lat. Co ciekawe, także w Queensland.

Sytuacja była na tyle dziwna, że Nancy postanowiła dokładnie zbadać pomarańcze i przyczynę zmiany koloru. Powiadomiła więc organizację zajmującą się zdrowiem publicznym - Queensland Health.

Wtedy w domu Nancy pojawili się technicy kryminalistyki, którzy zebrali próbki oraz zabrali do przebadania owoce, część narzędzi kuchennych i kilka drobiazgów z wyposażenia domu.  

Są zbici z tropu, są absolutnie zbici z tropu. Nikt nie wie, co stało się z tymi owocami - mówiła później Nancy portalowi ABC. 

Dziennikarze ABC skontaktowali się z przedstawicielami Queensland Health, by dowiedzieć się, czy owoce faktycznie zostały poddane badaniom i co udało się w tej sprawie dotąd ustalić. 

Rzeczniczka organizacji potwierdziła, że próbki przekazano do szczegółowych badań, jak na razie nie wiadomo, co było przyczyną zabarwienia owoców.

Spotkaliście się kiedyś z czymś podobnym? Jeśli tak, koniecznie napiszcie o tym w komentarzach!

Więcej o:
Komentarze (53)
Australia: pokroiła pomarańcze i dała dziecku. Resztki zrobiły się fioletowe. Wkroczyli technicy kryminalistyki
Zaloguj się
  • white_lake

    Oceniono 1 raz 1

    tekst sponsorował producent kiwi? bo jaki jest sens tego wszystkiego?
    "nie jedzcie pomarańczy, bo to trucizna, nie wiadomo dlaczego, ale na pewno coś z nimi jest nie tak!"

  • lewania

    Oceniono 1 raz 1

    czyli artykul bez zakonczenia. Badaja ale nie wiadomo co to... stracony czas na czytanie...

  • rikol

    0

    Czyżby pestycydy, którymi pomarańcze były pryskane?

  • gefreiterhaber

    Oceniono 5 razy -1

    pomarancze sa moczone w srodkach przeciwplesni i grzybobojczych, sa one bardzo toksyczne. podobnie banany i inne owoce egzotyczne.

  • the_foe

    Oceniono 3 razy -1

    Kobieta wstrzyknęła atrament do pomarańczy i osiągnęła swój cel - mówi o niej cały świat.

  • mgz

    Oceniono 5 razy -3

    ani chybi nowiczop

  • xegar

    Oceniono 3 razy 1

    Dzieciak się bawił flamastrem. Teraz cały świat traci czas na czytanie głupot.

  • mocny.jasiu

    Oceniono 4 razy 0

    Klik klik klik. Bajty lecą, kasa leci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX