Plaże na Fidżi zasypane kokainą. Od kilku tygodni morze wyrzuca tam tajemnicze paczki z narkotykami

W przeciągu ostatnich miesięcy, na plażach Fidżi regularnie lądują tajemnicze paczki pełne czystej kokainy. Policja apeluje, aby ich nie otwierać i jak najszybciej zanosić podejrzane pakunki do komisariatów.

Pierwsze paczki z kokainą pojawiły się na plaży w Lau, było ich aż 31. Ważyły w sumie 40 kilogramów i zostały wycenione na 20 milionów dolarów, czyli ponad 73 miliony złotych. W ciągu dwóch tygodni na wyspie znaleziono kolejne dziewięć pakunków.

Kokainę sprowadziły na wyspy trwające przypływy. Paczki najprawdopodobniej pochodzą z jednego źródła, o czym świadczą zdjęcia bawoła na każdym z pakunków. Niestety policji nie udało się jeszcze ustalić pochodzenia narkotyków.

Paczki pojawiają się na coraz to bardziej rozległym terenie. Wysyp zaczął się od Lau, potem brązowe pakunki odkryto na plażach w miejscowości Bua, Taveuni, a następnie Yasawie. Policja podejrzewa, że jeszcze więcej narkotyków woda wyrzuciła na dzikie plaże, gdzie nikt nie miał szans ich znaleźć.

Jak czytamy na fbc.com.fj, mundurowi z Fidżi apelują do mieszkańców, aby nie otwierali podejrzanych brązowych paczek. 

To kokaina w najczystszej postaci. Może być bardzo niebezpieczna, dlatego nie należy otwierać pakunków, tylko niezwłocznie oddawać je w ręce policji - ostrzega Ana Naisoro, rzeczniczka policji na Fidżi.

Na ten moment policji udało się zebrać aż 100 paczek pełnych czystej kokainy. Wszystkie pochodzą z plaż na terenie Fidżi.