Chirurg miał operować 8-latka. Wcześniej wykonał inny zabieg - na jego chorym misiu

Profesor Daniel McNelly przeprowadził nietypową operację. Na specjalne życzenie swojego ośmioletniego pacjenta, na stole operacyjnym umieścił pluszowego misia.

Jackson McKie ma osiem lat i od urodzenia pozostaje pod opieką lekarzy, w tym neurochirurga, profesora Daniela McNelly. Pod koniec września, cierpiący na wodogłowie chłopczyk musiał przejść operację odsączenia nadmiaru płynu z mózgu. Zanim jednak rozpoczął się zabieg, miał do specjalistów ze szpitala w Szkocji specyficzną prośbę. 

Ośmiolatek spytał doktora Daniela McNelly, czy mógłby przy okazji jego operacji, pomóc także misiowi. Lekarz obejrzał zabawkę i stwierdził, że potrzebny jest natychmiastowy zabieg. Nie zastosował żadnego znieczulenia, tylko umieścił misia na stole chirurgicznym. Założył pluszakowi maskę tlenową i przystąpił do operacji...

Po co przeprowadzać operację na zabawce? Niektórym może się to wydać bezsensowne, jednak profesor McNelly doskonale wiedział, jak ogromne znaczenie ma ten zabieg dla małego Jacksona. Swojego pacjenta znał od wielu lat i zdawał sobie sprawę ze stresu, jaki towarzyszył chłopcu podczas wizyty w szpitalu. 

Zabieg na misiu potraktował jako psychiczną pomoc ośmiolatkowi, który dzięki tej drobnej przysłudze mógł poczuć się bardziej komfortowo.

- Jak mogłem odmówić? - pytał później lekarz we wpisie na swoim Twitterze. 

Jak donosi ''BBC'', operacje obu pacjentów zakończyły się powodzeniem i zarówno miś, jak i jego właściciel, razem dochodzili do zdrowia w jednym łóżku na szpitalnej sali. Tymczasem post profesora McNelly został udostępniony na Twitterze już ponad 18 tysięcy razy!

Drodzy Czytelnicy!
Wasz głos jest dla nas bardzo ważny. Piszcie do nas na adres buzz_redakcja@gazeta.pl.
Czekamy na Wasze listy - Redakcja Buzz.gazeta.pl

Więcej o:
Komentarze (20)
Chirurg miał operować 8-latka. Wcześniej wykonał inny zabieg - na jego chorym misiu
Zaloguj się
  • trupiwosk

    Oceniono 14 razy -12

    W tym czasie zmarła emerytka oczekująca od 3 lat na operację. Chłopiec i miś czują się dobrze.

  • nanorobot

    Oceniono 3 razy -3

    "Jak donosi ''BBC''"

    To tak, gdyby ktoś uważał, że BBC to sa jakieś poważne media, zajmujące się tylko poważnymi sprawami ...

  • minkat

    Oceniono 5 razy -3

    odwrotnie. najpierw zoperowal chlopca, a pozniej zuzyl szwy, ktorych nie uzyto przy operacji chlopca, do zoperowania misia. poza tym to byla z tego co zrozumialam operacja majaca naprawic drenaz do odsaczania plynu mozgowo-rdzeniowego.

    Mis nazywal sie "Little Baby". bardzo ladne imie :)

  • mi.di.mi

    Oceniono 1 raz -1

    Cudze chwalicie... Szpital Pluszowego Misia działa w Poznaniu od lat.

  • paniczysko

    Oceniono 19 razy -1

    W Polsce konował zażyczyłby sobie szmalu, bo inaczej ,,misio nie przeżyje''.

  • dankcho

    0

    A co mu dolegałoG Temu misiu

  • jerzytop

    0

    U nas za to młoda pani lekarz doszła do wniosku po co w ogóle przeprowadzać jakikolwiek zabieg czy ratowac 3 letnia dziewczynke . zabrała swoją młodą d.... i poszła do domu ,z nikim nie konsultując przyczyn stanu dziecka . Dziweczynka zmarła a pani dostała 6m na 2 lata i pewnie leczy dalej bo złozyła przysięgę i ma powołanie .

  • 123456789sj

    Oceniono 2 razy 2

    więcej takich ludzi a życie byłoby lepsze

  • pini111

    Oceniono 5 razy 5

    Lekarz z indywidualnym podejściem do pacjenta, w przeciwieństwie do ogólnie panującej prawidłowości: "następny proszę!"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX