Pamiętacie pieska Fijo? Skatowany zwierzak w końcu znalazł nową rodzinę

Sprawą ciężko pobitego psa Fijo żyła na początku roku cała Polska. Teraz, wiele miesięcy później, niepełnosprawny zwierzak w końcu znalazł nowy dom. Zamieszka w Łodzi.

Tą sprawą przez miesiące żyła cała Polska. Ciężko pobity szczeniak - Fijo - trafił w ciężkim stanie pod opiekę weterynarzy, a jego oprawcę ścigała policja. Teraz, po długich miesiącach leczenia, rehabilitacji i oczekiwania na nowych, oddanych właścicieli, w końcu udało się znaleźć mu nowy dom. 

Wspaniałą wiadomość przekazali 15 października pracownicy Fundacji dla Szczeniąt ''Judyta''. Fijo trafił do nowej rodziny, w której oprócz kochających właścicieli, będzie miał też psich przyjaciół. Niepełnosprawny zwierzak zamieszka w Łodzi. 

Dzisiejszą noc jeden z naszych podopiecznych spędził w swoim domu, a właściwie w łóżku. Będzie to jeszcze dom tymczasowy, bo z powodów prawnych nie może zostać domem stałym, ale pewien psi bohater od dziś nie jest już sam. Ma dwójkę psich przyjaciół, ogromny dom, swój pokój i rodzinę, która wierzę w to mocno pokocha go całym sercem i da radę wszelkim problemom, które towarzyszą psiakowi

- czytamy na profilu ''Judyty''. 

Historia psa Fijo - piesek przez miesiące nie mógł znaleźć nowego domu

W marcu Polskę obiegła informacja o brutalnym pobiciu psa, jakiego dopuścił się mieszkaniec Chełmży. Bartosz D. twierdził początkowo, że zwierzę potrącił samochód, później zmienił zeznania i mówił, że się na nim przewrócił. W sprawę zaangażowała się prokuratura, a mężczyzna przez dwa miesiące ścigany był listem gończym

W tym czasie pies Fijo walczył o życie. Jego właściciel zmiażdżył mu kręgosłup, żebra i szczękę. Zwierzę miało też wybite zęby. 

Przez kolejne miesiące pies Fijo przeszedł kilka operacji i rehabilitację i teraz porusza się dzięki specjalnemu wózkowi inwalidzkiemu. Niestety, jego problemy ze zdrowiem odstraszyły potencjalnych nowych właścicieli. Aż do października nie znalazł się bowiem nikt, kto zaopiekowałby się psiakiem.

Drodzy Czytelnicy!
Wasz głos jest dla nas bardzo ważny. Piszcie do nas na adres buzz_redakcja@gazeta.pl.
Czekamy na Wasze listy - Redakcja Buzz.gazeta.pl

Więcej o: