"Najciekawszy człowiek na świecie". Dotarł na biegun, uciekł nazistom i wygrał w "Milionerach"

To był rok 1947. Fotograf Irving Penn został poproszony o wykonanie zdjęcia. Znalazła się na nim drobna kobieta ubrana w czerń oraz przykuwający wzrok rosły mężczyzna w futrze. Nikt nie podejrzewał wtedy jeszcze, że będzie to fotografia przedstawiająca "najciekawszego człowieka na świecie" - Petera Freuchena.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Wyprawa Gazeta.pl. Wizyta niedźwiedzia w Stacji Polarnej UAM na Spitsbergenie

Przez wielu określany za najciekawszego oraz najbardziej męskiego człowieka świata. Wizerunek Petera Freuchena - duńskiego odkrywcy, antropologa, pisarza i dziennikarza, który żył w latach 1886-1957 najbardziej kojarzony jest właśnie ze zdjęcia wykonanego przez Irvinga Penna. Pozuje na nim w obszernym futrze z niedźwiedzia polarnego, które to zwierzę według krążących pogłosek, zabił swoimi rękami. Obok znajduje się jego trzecia żona Dagmar Cohn. Wyglądają jak z zupełnie dwóch różnych światów. Jednak historia tego człowieka i powstałe wokół niego legendy nie ograniczają się tylko do tej jednej fotografii. 

Kim tak naprawdę był Peter Freuchen? 

Syn Anne Petrine Frederikke i biznesmena Lorentza Benzona Freuchena (1859-1927) urodził się w Danii. Ojciec Petera od wczesnych lat nakłaniał syna, aby ten kształcił się w takim samym kierunku, jak on lub ewentualnie jako prawnik bądź lekarz. I rzeczywiście Freuchen rozpoczął studia medyczne na Uniwersytecie w Kopenhadze. Peter jednak tak naprawdę marzył o dalekich podróżach. Decyduje się więc rzucić studia i wypłynąć na Grenlandię. 

Z czasem okazuje się, że taki tryb życia nie tylko go fascynuje, ale sprawia też, że jest szczęśliwy. Wyprawy wkrótce staną się całym jego życiem, a także początkiem legendy o najciekawszym człowieku świata. 

Papież Franciszek w wieku 12 lat w Anuario Colegio Don BoscoHistoria papieża Franciszka - pracował w klubie nocnym i chciał być rzeźnikiem

Podbój Grenlandii był dopiero początkiem 

Pierwszą arktyczną wyprawę Peter odbywa w 1906 roku. Chce jednak lepiej poznać ten zakątek świata, dlatego w 1910 roku postanawia wyruszyć wraz z badaczem Knudem Rasmussenem do najbardziej wysuniętej na północ placówki handlowej na świecie - Thule. Dla Freuchena jest to wręcz spełnienie marzeń. Poznaje jednocześnie kulturę i zwyczaje Innuitów, czyli rdzennej ludności. Co istotne, nie tylko w teorii, ale i w praktyce. Wraz z nimi poluje, zagłębia się w ich historię oraz uczy ich języka. Zyskuje tym samym ich coraz większe zaufanie. 

W 1912 roku wraz z Rasmussenem postanawiają obalić tezę Roberta Peary'ego, że biegun północny od Grenlandii oddziela rzeka. Choć stracili przy tym niemal życie, to udaje im się to. Docierają do geograficznego bieguna północnego i zbierają dowody na błąd Peary'ego. 

W latach 1913-1920 Peter zostaje powołany na gubernatora rezydenta kolonii Thule. W tym czasie poznaje także swoją pierwszą żonę Navaranę Mequpaluk. Innuitka jest jego oczkiem w głowie i miłością życia. Towarzyszyła mężowi w każdej wyprawie. Doczekali się także dwójki dzieci. Niestety w 1921 roku Navarana umiera na hiszpańską grypę. 

InuiciDuński rząd zgotował im piekło. Nieudany eksperyment na Grenlandczykach

Ekstremalne przygody Duńczyka zrobiły z niego legendę

Kolejne wyzwania czekają na Petera podczas I wojny światowej. Spowodowane nią morskie blokady odcięły go od zaopatrzenia. Silny instynkt przetrwania skłania go do podjęcia wyprawy przez lodowiec do Ellesmereland w celu poszukiwania jedzenia. Później podejmował także liczne wyprawy na północne krańce Kanady i Grenlandii wraz z Rasmussenem aż do 1924 roku. 

Postanawia w końcu wrócić do Danii, gdzie podczas wykładów przybliżał kulturę i historię Innuitów. Poza tym decyduje się na wstąpienie do socjaldemokratów oraz podjęcie pracy w gazecie "Politikien". Niedługo później poznaje swoją drugą żonę Magdalenę Vang, duńską dziedziczkę fortuny oraz gwiazdę filmów niemych. Są ze sobą przez niemal 20 lat. 

Najbardziej spektakularna podróż Freuchena ma miejsce w 1926 roku. Podczas wyprawy psim zaprzęgiem rozpętuje się straszna zamieć. Peter postanawia więc schować się pod saniami, aby przeczekać załamanie pogody. Szybko okazuje się jednak, że potencjalne schronienie zamienia się w śmiertelne niebezpieczeństwo. Sanie pokrywa bowiem gruby lód. Duńczyk nie postanawia się poddać. Używa swojego zamrożonego kału jako sztyletu, aby wydostać się z lodowej pułapki. Nie uszedł z tej sytuacji bez żadnego uszczerbku, gdyż jego palce u stóp uległy odmrożeniu. Udało mi się doczołgać do pobliskiej stacji, w której za pomocą młotka i przecinaka sam odciął sobie zakażone gangreną palce. 

Doświadczenia te nie stanęły na przeszkodzie kolejnych wypraw

Wydarzenia te nie przyczyniły się do ostudzenia podróżniczych zapałów Duńczyka. Przez jakiś czas kierował on ekspedycjami do Afryki Południowej i Syberii. Na początku lat 30. skupił się natomiast na tworzeniu książek oraz artykułów naukowych. Za niektóre swoje dzieła udało mi się otrzymać nawet nagrody. W międzyczasie prowadził dzienniki, w których opisywał swoje wyprawy. Podobno - według zapisków, które się tam znajdowały - śmierć groziła mu niejednokrotnie: od kilku dni spędzonych pod lawiną po upadek do dziury w morskim lodzie. 

Peter FreuchenPeter Freuchen Fot. Albino da.wikipedia/wikipedia.com

Twórczość literacka nie była jedyną, jakiej się podjął. W 1932 roku Peter powraca na Grenlandię jako filmowiec i to z dużymi sukcesami. Realizuje się jako konsultant i scenarzysta filmów o tematyce związanej z Arktyką. Za swój film "Eskimo" w 1935 roku zdobywa Oscara. 

Wkrótce wybucha II wojna światowa, w której Peter bierze czynny udział jako członek ruchu oporu. Serię wykładów w związku z tym miał wygłosić na Bałkanach. Nie dotarł tam jednak, gdyż po drodze schwytali go naziści. Duńczyk zostaje skazany na śmierć, ale do wyroku nie dochodzi. Udaje mu się bowiem uciec. Kierunkiem jego podróży staje się Szwecja. Tam w 1945 roku poślubia Dagmarę Cohn, czyli kobietę widoczną na historycznym zdjęciu z 1947 roku. Duńska ilustratorka mody publikowała swoje prace na okładce słynnego magazynu "Vogue". Z czasem odpowiadała także za redagowanie podróżniczych książek męża. 

Peter Freuchen z żoną Dagmar Cohn. Duński naukowiec na lodowcu w Grecji. 1950.Peter Freuchen z żoną Dagmar Cohn. Duński naukowiec na lodowcu w Grecji. 1950. Fot. Skandynawskie Linie Lotnicze SAS/wikipedia.com

Ostatnie lata życia Petera nadal w "blasku fleszy" 

Jak na "najciekawszego człowieka świata" przystało, na tym nie koniec imponujących historii w życiu Freuchena. Pierwszą wersję teleturnieju na kształt słynnych "Milionerów" mogliśmy podziwiać już w 1956 roku. Peter wystąpił w telewizyjnym show, w którym główna wygrana wynosiła 64 tysięcy dolarów. Jako piątej osobie w historii, Duńczykowi udało się odpowiedzieć na wszystkie pytania i wygrać tę kwotę. W dzisiejszych czasach bez wątpienia można by go było określić mianem prawdziwego celebryty

 

Niestety w 1957 roku nie zdołał wymknąć się śmierci. W wieku 71 lat Peter zmarł na atak serca w bazie lotniczej Elmendorf w Anchorage na Alasce. Jednak jak widać, jego legenda jest żywa aż do dziś. 

Więcej o: