Przez problem z uchem nie mógł wrócić z wakacji w Bułgarii. Wybiegł z lotniska i przepadł bez śladu

Lars Mittank w 2014 roku wybrał się ze znajomymi na wakacje do Bułgarii. Niestety nigdy z nich nie wrócił i do dziś nie wiadomo, co stało się z 28-letnim wówczas turystą. W sieci opublikowane zostały nawet nagrania, na których po raz ostatni widać zaginionego. Nie pomogły one jednak w rozwiązaniu sprawy.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Śląscy kryminalni rozwiązali sprawę zaginięcia 42-letniej Moniki

Niemiecki turysta Lars Mittank po raz ostatni był widziany 8 lipca 2014 r. na lotnisku w Bułgarii. W sprawie jego zaginięcia do dziś pozostaje więcej pytań niż odpowiedzi. Na Facebooku istnieje nawet grupa "Findet Lars Mittank", która nie ustaje w staraniach odnalezienia mężczyzny i wyjaśnienia okoliczności tajemniczego zdarzenia sprzed 8 lat.

13.01.2002 PIASECZNO - WOSP - WALDEK GOSZCZO tym wypadku mówiła cała Polska. Tragiczna śmierć Waldemara Goszcza

To miał być spontaniczny wyjazd ze znajomymi. Nikt nie przypuszczał, że skończy się on tragedią

Lars Joachim Mittank urodził się w 1986 roku w Berlinie. W 2014 roku mężczyzna wyruszył ze znajomymi na wakacje do Bułgarii. To była jego pierwsza podróż za granicę. Celem był nadmorski kurort Złote Piaski na wybrzeżu Morza Czarnego, położony niedaleko Warny. Wspólnie z przyjaciółmi korzystał z pięknej pogody i imprezował. W tym czasie odbywały się również Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. 

6 lipca znajomi postanowili się wybrać do jednego z okolicznych barów, aby kibicować drużynie Werder Brema. Tam natknęli się na fanów klubu Bayern Monachium, z którymi w szczególności Lars wdał się w burzliwą dyskusję. Tuż po niej 28-latek wraz z przyjaciółmi poszedł coś zjeść. Ostatecznie zdecydował, że zaczeka na znajomych przed lokalem, jednak gdy ci wyszli, Larsa już nie było. 

Pojawił się w kurorcie dopiero następnego dnia i stwierdził, że został pobity przez ludzi, z którymi wdał się w sprzeczkę poprzedniego wieczoru. W wyniku bójki Mittank miał uszkodzoną szczękę oraz pękniętą błonę bębenkową ucha. Te obrażenia uniemożliwiły niemieckiemu turyście powrót do domu. Duże zmiany ciśnienia, które występują podczas lotu, mogłyby doprowadzić do poważnych uszkodzeń słuchu. Część źródeł podaje jednak, że problem z uchem wynikał z choroby, a nie był efektem bójki. 

Bułgarski lekarz odradził w związku z tym mężczyźnie powrót do ojczyzny i przepisał antybiotyk — Cefprozil 500 mg. Znajomi Larsa proponują mu, że mogą przesunąć swój lot, aby zostać z nim w Bułgarii, jednak Lars zapewnia, że sobie poradzi. 

Dalsze wydarzenia wciąż pozostają zagadką. Wkrótce Lars Mittank widziany jest po raz ostatni 

28-latek znajduje zameldowanie w hotelu Color w Warnie. Wówczas dochodzi do dziwnych wydarzeń. Mężczyzna zawsze utrzymywał dobre relacje z matką, ale zaczął wysyłać jej niepokojące wiadomości. W SMS-ach pisał, że czuje się obserwowany oraz ma wrażenie, że ktoś chce go okraść, a nawet zamordować. Lars poprosił również kobietę, aby zablokowała jego karty płatnicze. 

6 lipca z samego rana Mittank udaje się na lotnisko. Stamtąd dzwoni do matki, którą prosi o przelanie 500 euro. Pieniądze nigdy nie zostały jednak wypłacone. Przed lotem powrotnym do Niemiec musi jeszcze uzyskać zgodę od lekarza. Doktor Kosta Kostov przyjmuje mężczyznę w swoim gabinecie na terenie lotniska. Lars miał być podczas wizyty bardzo niespokojny i mocno poddenerwowany. W pewnym momencie, gdy do gabinetu wchodzi pracownik portu lotniczego, 28-latek mówi, że "nie chce tu zginąć i musi się stąd wydostać". Po tych słowach wybiega nie tylko z gabinetu, ale i lotniska, zostawiając wszystkie swoje rzeczy osobiste i bagaż. 

Na udostępnionych w sieci nagraniach widać, że niemiecki turysta przeskakuje przez ogrodzenie i biegnie w stronę pobliskiego lasu. Od tamtej pory ślad po Larsie Mittankanie zaginął. Nikt go więcej nie widział i do dziś nie wiadomo, co stało się z mężczyzną. 

 

Waldemar MilewiczTen reportaż miał być jego ostatnim. Zginął z rąk irackich napastników

Tuż po zaginięciu do Bułgarii przylatuje matka Larsa w poszukiwaniu śladów

Po zniknięciu mężczyzny policja sprawdziła kamery ochrony hotelu Color, w którym 28-latek się zatrzymał. Na nagraniach można było zauważyć, jak Lars chodzi po holu, wygląda przez okno, a także chowa się w windzie. O pierwszej w nocy miał natomiast opuścić na godzinę hotel, ale nie wiadomo w jakim celu. 

Śledztwo wszczął nawet niemiecki Federalny Urząd Kryminalny. Dwa tygodnie po zaginięciu Mittankana do Bułgarii przylatuje jego matka Sandra. Kobieta początkowo szukała poszlak na własną rękę, później zatrudniła lokalnego detektywa. Niestety to również nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Często pojawiały się sygnały od ludzi, że widzieli zaginionego turystę, jednak żaden z tych tropów nie wniósł nic nowego do sprawy.

Co stało się z "najsłynniejszym zaginionym turystą na świecie"? Teorii jest kilka

Oczywiście przez te lata powstały liczne teorie, które miałyby wyjaśniać zniknięcie Larsa Mittankana. Jedną z nich była pogłoska, że 28-latek był zamieszany w działalność przestępczą tj. handel narkotykami. Dowodów, które by ją potwierdzały, było jednak niewiele. 

Najczęściej powtarzaną jest oczywiście morderstwo. Lars sam mówił bowiem, że jest ścigany przez mężczyzn z baru, w którym był 6 lipca i się ich obawia. To miałoby tłumaczyć jednocześnie, dlaczego nie odnaleziono nigdy ciała. 

Część osób wskazuje natomiast na działania uboczne leku Cefprozil, co w połączeniu z inną substancją, narkotykami lub alkoholem mogło doprowadzić do ostrej psychozy. Wyjaśniałoby to dziwne zachowania Mittankana w ostatnich dniach sprzed jego zaginięcia. Jak myślicie, co stało się z Larsem?

Więcej o: