Ceny wciąż rosną, a na podstawowe zakupy wydajemy coraz więcej. Niektóre produkty podrożały nawet dwukrotnie. Katarzyna Bosacka na swoim profilu na Instagramie opublikowała zdjęcia nadesłane przez jej obserwatorki. Na jednym z nich widzimy papier toaletowy, który w pewnym warszawskim hipermarkecie kosztuje ponad 50 zł.
W sierpniu inflacja wyniosła 16,1 proc. To najwyższy wynik od 25 lat. Ceny rosną w rekordowym tempie. Kilka miesięcy temu obserwowaliśmy drastyczny wzrost cen cukru, ale to nie jedyny produkt, którego koszt wprawiać może w osłupienie. Katarzyna Bosacka opublikowała na swoim profilu na Instagramie zdjęcia nadesłane przez jej obserwatorki.
Moja obserwatorka wysłała do mnie zdjęcie 12 rolek papieru toaletowego, które w jednym z warszawskich hipermarketów kosztowały... 50,42 zł, co daje 4,20 zł za 1 rolkę. Pani Ilona nie mogła uwierzyć w tę cenę – myślała, że to pomyłka, ale sprawdziła zarówno w czytniku cen jak i u obsługi i okazało się, że cena jest poprawna…
Inna nadesłała zdjęcie ceny kawy, która w pobliskim sklepie wzrosła z 25,99 zł na 34,99 zł.
Jak co środę robiłam zmianę promocji z wymianą pozostałych cen i ta podwyżka zwaliła mnie z nóg.
Ceny podstawowych produktów faktycznie zwalają z nóg. Zapytani przez Bosacką obserwatorzy w komentarzach zaczęli podawać inne przykłady.
Bułka z 0,65 zł teraz 1,15.
Słoiczek pesto 16,99
Zaskoczyła mnie cena kapci dla dzieci (5-6 lat) 60-70 zł para, w dużym markecie. Jeszcze niedawno można było za te pieniądze kupić buty
Poszedłem do sieci w moim mieście i wziąłem butelkę oleju, nie patrząc na cenę. Przeraziłem się, jak za litr zwykłego oleju rzepakowego zabuliłem 16 zł
Ryza papieru. Do niedawna budżetowy kupowałam za około 14 zł. W sobotę zapłaciłam 32 zł
Drożeje wszystko, od produktów spożywczych przez artykuły pierwszej potrzeby, jak pieluchy, podpaski czy papier toaletowy, po odzież.
To się w głowie nie mieści, jak ceny szaleją... Poważnie się boję, co będzie dalej... Bo kiedyś jak mięso było drogie, to można było warzywami pociągnąć, a teraz wszystko jest drogie
- stwierdziła jedna z komentujących. Inny obserwujący tak skomentował całą sytuację:
Mieliśmy presję na wyższe płace — wzrosły, przedsiębiorcy alarmowali, jakie będą konsekwencje, mamy różnego rodzaju dodatki dla rodzin — Ok, były potrzebne, ale coś za coś, wzrost ceny paliw w ostatnim czasie i to skutkuje wzrostem cen. Tak działa ekonomia