Twój kot do ciebie mruga? W ten sposób chce zakomunikować coś ważnego

Mówi się, że nie przywiązują się do człowieka tak jak psy. Nie są też wierne i nie mają zbyt wielu uczuć. Nic bardziej mylnego. Koty komunikują się z nami, wystarczy nauczyć się ich języka.

Chodzą własnymi drogami, są bardziej terytorialne niż emocjonalne. I w odróżnieniu od psa, zupełnie interesowne. Wokół natury kotów narosło mnóstwo mitów. To, że nie rzucają nam się w ramiona zaraz po powrocie do domu, nie znaczy, że nie żywią do swojego właściciela żadnych emocji. Po prostu okazują je nieco inaczej, może mniej widowiskowo, ale zdecydowanie potrafią szczerze kochać. 

Każdy kot jest inny. Opracowuje swój własny język z właścicielem

Koty mają bardzo różne usposobienia. Niektóre na przykład w ogóle nie miauczą, inne są wybitnie "rozgadane" i chcą dołączyć do naszej rozmowy. Dodają swoje trzy grosze różnymi dźwiękami, nie tylko przeciągłym miauczeniem. Koty między sobą komunikują się zapachem, dlatego na starcie, o ile nie rzucą się na siebie, zaczynają się obwąchiwać.

Dla człowieka mają zupełnie inny styl komunikacji - wokalizują. Ma to proste uzasadnienie. To mądre zwierzątko dawno temu mogło zauważyć, że właściciel reaguje na ten sygnał, podając mu jedzenie. I od tej pory specyficzne miauknięcie będzie miał zarezerwowane tylko dla swojego człowieka. Może mu też chodzić o wyrażenie chęci do zabawy czy wejścia pod kołdrę. W ten sposób wykształcacie swój własny język, którego nikt inny nie zrozumie

Moc feromonów. Kot oznacza teren i człowieka

Ocieranie się o meble, ściany i nogi to forma oznaczania terenu, ponieważ w ten sposób kot zostawia na nich swoje feromony. Wiele kotów ma pewien pocieszny ruch, który rozczula niejednego właściciela. Niektórzy nazywają to barankowaniem, a chodzi o uderzanie głową o czoło lub ogólnie twarz człowieka. To wielki komplement, w ten sposób twój pupil oznajmia, że jesteś w jego stadzie, oznakował cię swoim zapachem i zupełnie ufa.

Ogonek niczym sygnalizator. Obserwujmy też futerko

Negatywne emocje może pokazać syczeniem, nastroszeniem futerka, wygięciem w łuk, ale i nerwowymi ruchami ogonka. Wiele kotów nie lubi, gdy gość, który nas odwiedza, od razu z marszu rzuca się do głaskania ich. Traktują to jako zagrożenie, zatem na znak pokoju najpierw warto wystawić mu dłoń, żeby ją powąchał. Będzie to dla niego dużo bardziej komfortowe. O czym warto jeszcze pamiętać? Koty rzadko kiedy lubią być noszone, wtedy wzrasta im kortyzol i "zamierają" albo uciekają. 

To właśnie miłość. Popatrz kotkowi w oczy

A przechodząc do miłości... kot potrafi być nawet w żałobie, gdy utraci ukochanego właściciela. Pokaże to przez niejedzenie i zaniedbanie futerka. A miłość i przywiązanie okazuje za pomocą uwielbianego przez właścicieli mruczenia i ugniatania. Podobnie, gdy kładzie się na plecach i pozwala się głaskać po brzuszku. Ale jednym z najważniejszych sygnałów miłości jest...mruganie. Gdy patrzy Ci w oczy i powoli mruga, to znaczy, że cię kocha i darzy bezgranicznym zaufaniem. Najlepsze, co możesz zrobić w tej sytuacji to... odmrugnięcie.

Więcej o: