Zaczęło się od prośby, a skończyło na mandacie i milionowej karze. Powód? Stare opony

Pan Sławomir działał w dobrej wierze i przekazał stare opony fundacji. W zamian dostał mandat od Inspektoratu Środowiska, a urzędnicy wyznaczyli mu karę w wysokości ponad miliona złotych. W sprawie interweniował Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw.

Pan Sławomir to przedsiębiorca z Suwałk. Od 34 lat prowadzi niewielki warsztat wulkanizacyjny. W 2018 roku przekazał stare i zużyte opony Fundacji Dziedzictwo Suwalszczyzny. 3 lata później otrzymał od urzędników karę w wysokości ponad miliona złotych. O sprawie napisał serwis Moto.pl.

Zobacz wideo 14. emerytura zostanie na stałe? Pytamy wiceministra finansów

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

12-latki chciały zamordować swoją rodzinę (zdjęcie ilustracyjne)12-latki opracowały plan morderstwa rodzin. Przystąpiły do jego realizacji

Zaczęło się od prośby od fundacji. Skończyło na mandacie i milionowej karze

W 2018 roku do pana Sławomira, właściciela małego warsztatu wulkanizacyjnego, zgłosił się przedstawiciel Fundacji Dziedzictwo Suwalszczyzny. Pracownik zaprezentował przedsiębiorcy wizję "proekologicznego, permakulturowego ogrodu na terenie zdewastowanym przez bobry" i poprosił go o przekazanie zużytych opon. Pan Sławomir uznał, że nie będzie to niezgodne z prawem, a cała sprawa nie wzbudziła jego podejrzeń.

Możliwość ponownego wykorzystania opon przewiduje nawet rozporządzenie Ministra Środowiska z 2015 roku. A jednak Inspektorat Środowiska jeszcze przed rozpoczęciem prac w ogrodzie wystawił przedsiębiorcy mandat w wysokości 300 zł. Mimo wsparcia ze strony wójta gminy Suwałki, który wydał decyzję zezwalającą na wykorzystanie opon w ogrodzie, Inspektorat odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO przyznało rację inspektorom. Opony zostały uznane za odpady i w grudniu 2020 roku musiały zostać usunięte i zutylizowane. To jednak nie koniec.

Inflacja w Polsce wciąż rośnie. Do czołówki nadal nam jednak dalekoInflacja w Polsce wciąż rośnie. Do czołówki nadal nam jednak daleko

Milionowa kara od urzędników. Powód? Stare opony na prywatnej działce

W grudniu 2021 roku pan Sławomir otrzymał karę od Urzędu Marszałkowskiego w wysokości 1 128 604 złotych plus odsetki. Powodem jest składowanie odpadów na prywatnej działce znajdującej się w obszarze chronionym Wigierskiego Parku Narodowego. W tej sprawie postanowił zainterweniować Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw.

- Szkoda wyrządzona środowisku poprzez przekazanie opon fundacji była znikoma lub żadna. Przedsiębiorca działał w dobrej wierze i nie zdawał sobie sprawy, że może to budzić wątpliwości prawne. Zapłacił mandat i zabrał opony. Czy urzędnik podpisujący decyzję o ponad milionowej karze chociaż przez chwilę pomyślał, że rujnuje życie uczciwemu przedsiębiorcy i jego rodzinie? (...) Jeżeli uznamy, że urzędnicy mogą nakładać milionowe kary w oderwaniu od zdrowego rozsądku i bez żadnych proporcji co do wagi przewinienia, to następni w kolejce do ukarania powinni być rolnicy powszechnie wykorzystujący opony do umacniania pryzm kiszonkowych, żeglarze wykorzystujący opony jako odbojniki, właściciele działek, którzy z opon zrobili sobie kwietniki, piaskownice, huśtawki czy urządzili tory gokartowe. - skomentował Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Przedsiębiorca z Suwałk zaskarżył decyzję SKO. 12 października w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Białymstoku ma odbyć się rozprawa.

Więcej o: