Wehikuł czasu: otwarto pałac zapieczętowany 100 lat temu [ZDJĘCIA]

Na podłodze zalegały prawdziwe zaspy kurzu, a wielkim domostwem niepodzielnie władały insekty i gryzonie. Po gruntownym sprzątaniu wnętrze ukazało jednak swoje gustowne oblicze. Zapraszamy na wycieczkę po salonach, które z pełnym wyposażeniem stały puste od początków XX w.

Historia tego miejsca jest niezwykła. Chodzi o znajdującą się w miasteczku Moulins (Środkowa Francja) rezydencję Maison Mantin . Na ruinach średniowiecznego zamku zbudował ją Louis Mantin, zamożny przedsiębiorca, który zmarł w 1905 r.

Na mocy testamentu przykazał on, by przez następne sto lat jego wspaniała posiadłość pozostawała nietknięta. Po upływie tego czasu miała zostać ponownie otwarta i zmieniona w muzeum eleganckiego stylu, jaki reprezentował jej właściciel. Co ciekawe, wolę zmarłego uszanowała nawet niemiecka armia , która okupowała Moulins podczas II Wojny Światowej.

Louis Mantin (fot. za dailymail.co.uk)

Pan Mantin był samotnikiem, ekscentrycznym kolekcjonerem oraz estetą. Jego fortuna pozwoliła mu na zgromadzenie w pałacu bogatej kolekcji antyków, dzieł malarstwa, a nawet egzotycznych eksponatów z dziedziny historii naturalnej. Jednocześnie wyposażył też wnętrze w różnorakie ówczesne nowinki techniczne , np. oświetlenie elektryczne i kanalizację z bieżącą wodą.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z WNĘTRZA WEHIKUŁU CZASU >>

Kiedy termin wyznaczony w testamencie upłynął, potomkowie rodu odpieczętowali pałac. Z pomocą 30 konserwatorów z zapałem przystąpili do dalszej realizacji woli przodka. Dziś, po pięciu latach pracy i zainwestowaniu w przeliczeniu ok. 15 mln złotych (z własnych funduszy, ale też przy dużym wsparciu lokalnych władz), wymarzone muzeum Maison Mantin zostało otwarte.

Wnętrze jednego z pomieszczeń w pałacu pana Mantin (fot. materiały prasowe Maison Mantin)

Mimo tego, że pewnej części cennych tkanin i tapicerki nie dało się uratować, całość wystroju ma dokładnie taki kształt, jak w momencie zamknięcia domostwa przed stu laty. Jak mówi Maud Leyoudec, kustosz muzeum:

Louis Mantin był owładnięty ideą przemijającego czasu. Pragnął, aby wnętrze pozostało niezmienione, a dla przyszłych pokoleń stało się kapsułą, do której będziemy mogli wejść i przekonać się, jak żył bogaty gentleman pod koniec XIX w.

Skorzystajmy więc z gościnności tego ekscentrycznego kawalera i za pośrednictwem fotografii rzućmy chociaż okiem na to, co kryje jego posiadłość.

TOP 5 ciętych tekstów Moniki Olejnik>>

Więcej o: