Samolot z dna morza - niezwykłe znalezisko [ZDJĘCIA]

W 1940 r. przyleciał nad Anglię zrzucać bomby, ale do Rzeszy już nie powrócił. Kto wie, być może zestrzelił go któryś z asów Dywizjonu 303? Chodzi o niemiecki lekki bombowiec typu Dornier Do 17, którego wrak leży na dnie u wybrzeży angielskiego hrabstwa Kent. Londyńskie muzeum RAFu planuje jego wydobycie.

Kadłub osiadł na głębokości 15 m, w miejscu zwanym Goodwin Sands. Jest na przemian odsłaniany i pokrywany przez niesione prądami piaski. Od dłuższego czasu był celem wypraw nurków, ale jego wartość znacznie wzrosła , kiedy wykonano serię podwodnych pomiarów specjalnym sonarem.

ZOBACZ GALERIĘ OBRAZÓW DORNIERA WYKONANYCH GŁĘBINOWYM SONAREM >>

Jak się okazało, maszyna jest zachowana niemal w całości. To nie byle gratka dla muzealników, ponieważ spośród 1 700 samolotów tego typu wyprodukowanych w trakcie wojny żaden nie przetrwał w tak dobrym stanie. Jeśli akcja podniesienia powiedzie się, będzie to jedyny tak kompletny egzemplarz na świecie.

Ten wrak jest absolutnie unikalnym znaleziskiem, być może nawet najważniejszym znaleziskiem tego rodzaju w ostatnich 50 latach. - mówi Ian Thrisk z muzeum RAFu - Ponadto reprezentuje model mocno związany z niezwykle ważnym wydarzeniem w historii kraju.

Dornier Do 17, zwany też niekiedy ''latającym ołówkiem'' , został zaprojektowany w 1934 r. jako samolot pasażerski. Później jego konstrukcję zmodyfikowano na potrzeby armii, dzięki czemu Luftwaffe wzbogaciła się o kolejny lekki i szybki bombowiec. Kadłuby Dornierów budowano z aluminium , dzięki czemu egzemplarz z Goodwin Sands nie uległ korozji.

JAK ZMIENIAŁ SIĘ Wojciech Olejniczak >>

Więcej o: