Przewidziała wyniki mundialu, więc ją zjedli. Ośmiornica medium skończyła na talerzu

Mundial 2018. Wyniki meczów reprezentacji Japonii od samego początku typowała ośmiornica i była w tym stuprocentowo skuteczna. Niestety, okazało się, że jest zbyt cenna dla rybaka, który ją wyłowił.

Lubicie owoce morza? Niektórzy uważają je za prawdziwy rarytas, a wiedzieć trzeba, że do grona chętnie wkładanych do garnków, morskich stworzeń, zalicza się także raczej niesmacznie wyglądające ośmiornice. 

Ofiarą kuchennych praktyk padła właśnie wyłowiona z głębin wyrocznia. Ośmiornica-medium (bo tak właśnie mianowano to niezwykłe stworzenie) miało przewidzieć prawidłowo wszystkie wyniki meczów japońskiej drużyny na tegorocznym mundialu.

Niestety, Japończycy przegrali, skończyło się więc także zapotrzebowanie na morską wróżkę. Została posiekana i podana na talerzu. 

 

W jaki sposób ośmiornica miałaby wskazać wynik meczu? Wystarczyło podstawić jej basenik wypełniony wodą, a w nim umieścić skrzynki z flagami państw rozgrywających mecze. 

Ośmiornica wślizgiwała się do jednego z nich i w ten sposób wskazywała, kto zwycięży. I udało jej w ten sposób przewidzieć wynik każdej rozegranej przez Japonię rozgrywki. także tej z reprezentacją Polski. 

Niestety, ośmiornica-wyrocznia nie przewidziała wszystkiego. Biednej umknęło w mundialowym ferworze, że pewien nadgorliwy kucharz już czyha na nią z ostrym nożem.   

O tragicznym zakończeniu życia wyroczni poinformował Kimio Abe, rybak, który stworzenie wyłowił. Nie umknęło to Japończykom, którzy nie potrafią wybaczyć i jemu i kucharzowi, i żałują biednego stworzenia. Bo jak można zabić coś, co ma stuprocentową skuteczność przepowiadania przyszłości?  

Tymczasem okazuje się, że i los samego rybaka zależny był od morskiej wyroczni. Gdyby nie sprzedał jej kucharzowi, musiałby zwinąć interes. zwyczajnie nie stać go było na utrzymywanie zwierzęcia przy życiu. Tak przynajmniej powiedział japońskiej gazecie Mainichi Shimbun.

Drodzy Czytelnicy!
Wasz głos jest dla nas bardzo ważny. Piszcie do nas na adres buzz_redakcja@gazeta.pl.
Czekamy na Wasze listy - Redakcja Buzz.gazeta.pl