Podczas gry w paintball... wybuchła jej pierś. Co się stało?

Paintball nie należy do sportów szczególnie niebezpiecznych. Co prawda kulki z farbą potrafią odbić na ciele kilka solidnych siniaków, ale dzięki maskom i strojom zabezpieczającym zawodnikom zazwyczaj nic poważnego się nie dzieje. Zazwyczaj...

Na brak szczęścia może narzekać 26-latka z Wielkiej Brytanii, której podczas meczu paintballowego... pękła pierś. A dokładniej rzecz ujmując, żelowy implant umieszczony pod skórą. To pierwsze tego typu uszkodzenie ciała odnotowane w historii.

Na początku kobieta myślała, że kulka farby - pędząca z prędkością ok. 300 km/h - zostawi na jej piersi po prostu bardzo bolesny siniak. Jednak ból nie ustawał, a ona udała się do lekarza. Ten stwierdził, że siła uderzenia rozerwała jej implant.

Uraz - na nieszczęście - okazał się być bardzo kosztowny. Operacja wymiany implantu kosztowała kobietę aż 3 tys. funtów.

W sprawie postanowił wypowiedzieć się rzecznik Parku Paintballowego Paintzone, w którym doszło do wypadku:

"Częścią zabawy w paintball jest także odrobina bólu, która mu towarzyszy. Jednak do tej pory nigdy nie odnotowaliśmy takiego urazu, a prowadzimy ten biznes od lat. Było to dla nas dość niespodziewane."

Od czasu wypadku kierownictwo Paintzone postanowiło, że kobiety deklarujące posiadanie implantów piersi będą wyposażane w dodatkowe ochraniacze na klatkę piersiową. Cóż, lepiej późno niż wcale.

Książęcy ślub: panną młodą będzie hiszpańska księżna Alba [ZDJĘCIA] >>

Więcej o: