Z fali wyłonił się 3-metrowy rekin. Tuż obok surferów [WIDEO]

Żaden z surferów nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia, w jakim się znaleźli. Trzymetrowego żarłacza białego, który pływał tuż pod ich stopami dostrzeżono dopiero na przypadkowo zrobionej fotografii.

Autorem zdjęcia był Gary Elliot, który zrobił je spacerując po plaży w Encinitas w Kalifornii. Nawet on jednak nie zauważył wtedy sylwetki głównego bohatera ''Szczęk''. Ogon rekina zobaczył dopiero na ekranie swojego komputera.

Swoim odkryciem podzielił się najpierw z ratownikami, ale usłyszał od nich, że to nie żaden rekin, tylko zwykły nurek. A czemu nie ma stóp? Bo zgiął kolana - wyjaśniali ratownicy. Trudno zgodzić się z taką interpretacją. Wystarczy przyjrzeć się z bliska:

Fot. za Dailymail.co.uk

Podejrzenia Elliota potwierdzili eksperci. Ralph Collier z Shark Research Committee powiedział:

- Moim zdaniem widzimy na zdjęciu ogon zwierzęcia, które ma jakieś... trzy, trzy i pół metra, może nieco mniej.

Mimo zagrożenia plaża nie została zamknięta, a surferzy wcale nie przejęli się obecnością nowego towarzysza wodnych zabaw. Paradoksalnie, gdy zobaczyli zdjęcie, odetchnęli z ulga. Bo skoro rekin nikogo nie zaczepił, będąc tak blisko, to czego mają się bać?

Co polubiły miliony [VIRALE TYGODNIA] 27.08-3.09>>>

Więcej o: