Pijany (!) łoś utknął na drzewie. Tak, naprawdę był pijany [ZOBACZ]

Jak to się stało?

Wiodący spokojne życie w szwedzkim Göteborgu Per Johansson usłyszał we wtorkowy wieczór dziwne dźwięki dobiegające z ogródka sąsiada, który akurat wyjechał na wakacje. Zaniepokojony postanowił sprawdzić, co się dzieje. Z pewnością spodziewał się tysiąca innych rzeczy, ale nie tego, co zobaczył.

Ale dziwna poza [ZOBACZ] >>>

Jego oczom ukazał się przedziwny widok. Oto w ogródku sąsiada znajdował się łoś, w dodatku zaplątany w jabłoń.

Pewnie zastanawiacie się, jakim cudem tego dokonał. Otóż łosie kochają jabłka, a najbardziej te, które spadną z drzewa. Są słodsze, bardziej miękkie i... sfermentowane. Zwierzak najwidoczniej przesadził z jabłuszkami i procenty uderzyły mu do głowy.

Z pomocą łosiowi przyszła policja, która odcięła gałęzie i go oswobodziła. Per Johansson powiedział prasie, że łoś zdawał się być "chory, pijany albo po prostu głupi".

 
Więcej o: