Skandal na konkursie miss - molestowanie, korupcja i seks [ZDJĘCIA]

Miało być tak pięknie - międzynarodowy konkurs miss, eleganckie hotele i uczciwa rywalizacja. Skończyło się na ucieczce i długach.

Amy Willerton to atrakcyjna młoda kobieta, która chciała zaistnieć w światku mody i celebrytów, więc zgłosiła się do show "Signed By Katie Price". Jakaż była jej radość, gdy w talent show wypatrzyli ją organizatorzy odbywającego się w Korei Południowej konkursu Miss Asia Pacific World . 19-latce obiecano pokrycie wszystkich kosztów i wspaniałą przygodę, więc z miejsca się zgodziła.

ZOBACZ więcej zdjęć Amy >>>

Do Seulu poleciała 3 października i od razu zaczęły się kłopoty - organizatorzy odmówili zwrócenia 600 funtów za bilet lotniczy. Później okazało się, że w hotelu, w którym 19-latka została zakwaterowana, nie ma nawet łóżka.

- Na podłodze leżał tylko koc. Wytrzymałam w tym pokoju dwa dni, a później się poskarżyłam i przenieśli mnie do innego hotelu.

Mało wygodne "łóżko" to jeszcze nic. Brytyjka twierdzi, że uczestniczki nie miały zagwarantowanego odpowiedniego wyżywienia.

- Nie byłyśmy karmione. Dawali nam tylko jeden posiłek dziennie. Mówili, że nie możemy dostać więcej, bo za to nie zapłaciłyśmy.

Po trzech koszmarnych dniach 50 uczestniczek konkursu piękności zostało przewiezionych na kolejny etap do Taegu. Nowe miejsce, nowe możliwości, ale zamiast lepiej było tylko gorzej. Reprezentantki różnych krajów zaczęły się skarżyć na organizatorów, którzy w zamian za głosy, nalegali na świadczenie wiadomych usług.

- To było straszne. Dwóch organizatorów mnie napastowało. Jeden próbował zdjąć mi bluzkę, inny chciał położyć rękę nie tam, gdzie powinien - mówi Amy. - Dziewczyny brano na bok i mówiono, co muszą zrobić, aby wygrać. Wiedziałyśmy, że chodzi o seks.

Czara goryczy przelała się, gdy konkurs talentów wygrała dziewczyna z Wenezueli. Problem w tym, że w ogóle nie brała udziału w tej części rywalizacji. Nie pomogło nawet zgłoszenie sprawy na policję, bo funkcjonariusze zostali skutecznie uciszeni przez organizatorów pieniędzmi.

Wyjście z takiej sytuacji było tylko jedno - Amy zdecydowała się uciekać wraz z dwoma innymi dziewczynami. Organizatorzy zaproponowali, że zaopiekują się ich bagażami, ale Brytyjka w ogóle nie chciała o tym słyszeć. Z 1000 funtów na minusie w końcu szczęśliwie dotarła do domu. Dziewczyna mówi, że dochodziły ją później słuchy o kilku uczestniczkach zamkniętych w pokojach hotelowych, ponieważ nie chciały za nie zapłacić.

Smutne jest to, że nie ważne, jak bardzo by się starały, dziewczyny nie miały szans na wygranie (w przeliczeniu) ponad 65 tysięcy złotych i korony, bo to wszystko trafiło do reprezentantki... Korei Południowej.

Masz konto na Naszej Klasie? Dołącz do grupy Deseru i bądź na bieżąco >>>

Ależ one piękne! Zobacz polskie miss z lat 30. [ZDJĘCIA] >>

Eden Wood. Sześcioletnia gwiazda pokazów piękności [FOTO] >>

Więcej o: