Szczygło: Żołnierze, przywiozę wam Dodę

Pokojowe manifestacje są skuteczniejsze niż akcje zbrojne: po pikiecie stacjonujących w Afganistanie polskich żołnierzy minister Szczygło wziął sobie za punkt honoru sprowadzenie Dody do bazy w Ghazni.  

Urzędnicy MON - jak dowiedzieli się w resorcie dziennikarze śledczy "Faktu" - "od dawna sondują pragnienia polskich żołnierzy na misjach". A ci - przypomnijmy - domagają się występu Dody.

- Spróbuję spełnić marzenia żołnierzy - mówi Aleksander Szczygło. - W najbliższym czasie mogłoby dojść do spotkania ministra z Dodą, by ustalić szczegóły takiej wizyty - dodaje rzecznik ministerstwa Jarosław Rybak.

Ciekawe, co na to Doda?

Miło ze strony ministra, że zdecydował się bezinteresownie pomóc żołnierzom. A może po prostu przeczytał w "Fakcie" opinie ekspertów, o tym, jak zbawienny wpływ może na nich mieć występ Dody? Brak im Dody jak wody - czytaj o pokojowej pikiecie naszych żołnierzy w Ghazni .

Doda w jednym ze swoich mundurków

Więcej o: